...jednak nie podąża ona w tym kierunku, w którym byśmy chcieli. Valdano powiedział, iż uznaje sprawę sprowadzenia obrońcy za niemożliwą. Problem w tym, że Valencia chce więcej niż tylko 12 milionów euro. Dyrektor sportowy Realu niemal z miejsca zapewnił, że więcej Królewscy już nie zaoferują. - Koniec z telefonami. Nie będzie Ayali w Madrycie - powiedział Valdano.
Hiszpańskie gazety nie ukrywają, że to oświadczenie to spora niespodzianka. Wydawało się, że Ayala praktycznie zasilił szeregi Blancos. Dziwi to tym bardziej, że przedstawiciele Realu powiedzieli, iż warunki ekonomiczne stawiane przsz Valencię CF są nie do spełnienia. Nic nie dały negocjacje w sprawie zrzeknięcia się praw do Samuela Eto'o przez madrycki klub, co sfinalizowało by przejście Kameruńczyka na Mestalla.
Sprawy jednak absolutnie nie można uznać jeszce za zakończoną, wbrew temu, co powiedział Valdano. Otóż do końca okresu transferowego zostały jeszce dwie godziny. Zresztą, sam Valdano zakończył swoją wypowiedź: - Z biur przy Concha Espina nie wyjdzie już żaden sygnał do Walencji. Podejmiemy rozmowy jedynie wtedy, kiedy to Valencia zadzwoni do nas i przytanie na naszą ofertę.
Wypada jedynie czekać... Do godziny 0:00 mało czasu.
(za: marca.com oraz as.com)
Sprawa Ayali blisko końca....
...jednak nie podąża ona w tym kierunku, w którym byśmy...
REKLAMA
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się