"Kiedy dwa tygodnie temu piłkarze Realu ponieśli szokującą klęskę w trzecioligowym Alcorcon, nie chciałem analizować jej z czysto piłkarskiego punktu widzenia, uznając, że niezależnie od wszystkiego - wyborów personalnych trenera, taktyki, humoru graczy etc - porażki 0:4 (oraz szczęśliwego uniknięcia utraty następnych goli) zrozumieć i racjonalnie wytłumaczyć nie sposób. Zasygnalizowałem wówczas problem głębszy i generalny, sugerując, że Królewscy notorycznie najadają się wstydu w Pucharze Hiszpanii, bo arystokracja z Madrytu niechętnie poci się w meczach z plebsem.
W rewanżu piłkarze Realu zwyciężyli zaledwie 1:0, znów przedwcześnie z rozgrywek odpadli, na boisko nie wpadli - choć obiecywali frontalne natarcie - z żądzą zmiażdżenia przeciwnika w drugiej sekundzie gry. Szału nie było..." - pisze na blogu Rafał Stec.
Toksyczne Santiago Bernabeu
Felieton Rafała Steca
REKLAMA
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się