Menu
Rauer / as.com

Anquela: Jak będą chcieli, to nas zmiażdżą

Trener Alcorcónu przed wielkim rewanżem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jak się mają zawodnicy po niedzielnym remisie w Cáceresie?
To jest nieuczciwe. Nie da się nawet wyjaśnić tego, że w tak krótkim odstępie czasu musimy rozegrać dwa wyjazdowe spotkania. Z Realem Madryt możemy bowiem walczyć jedynie na płaszczyźnie przygotowania fizycznego. Jeśli jednak i to zostanie nam odebrane, to jak możemy ich pokonać?

Wielu pańskich zawodników zmaga się z urazami.
Tak. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do rozgrywania tak dużej liczby spotkań w tak krótkim odstępie czasu, a skład jest dosyć wąski. To normalne, że zawodnicy w końcu doznają kontuzji, rozgrywając tak dużo minut na takim poziomie.

Myśli pan, że losy tego dwumeczu są już przesądzone?
Jeśli Real Madryt naprawdę będzie chciał nas zmiażdżyć, to tak się stanie. Jeśli zagrają na swoim odpowiednim poziomie, to o awans będzie nam bardzo ciężko. Real Madryt jest dzisiaj klarownym faworytem. My możemy ich pokonać jedynie pod względem nadziei - ale na boisku liczą się umiejętności. Nie wiem nawet, czy w obecnych okolicznościach stać nas na walkę z nimi pod względem czysto fizycznym.

Jakiego Realu Madryt się pan spodziewa?
Są pewni siebie. Wystawią swoje najcięższe działa - zagrają reprezentanci, wszyscy. Porażka na Santo Domingo była dla nich wielkim ciosem, dlatego teraz przed własną publicznością będą chcieli odkupić swoje winy. To najlepsza drużyna na świecie, a my jesteśmy jedynie z Segunda B.

Po pierwszym spotkaniu wywalczyliście sobie szacunek.
Teraz każdy traktuje nas tak, jakbyśmy byli Milanem. Ale my jesteśmy po prostu drużyną z Segunda B, która daje z siebie wszystko.

Czy dzisiaj ujrzymy ten sam Alcorcón, co w pierwszym meczu?
Postaramy się właśnie tak zagrać, ale jeśli tylko rywal na to nie pozwoli, to nawet nie wyjdziemy z własnej połowy. Chcielibyśmy utrzymywać się przy piłce i grać swoje. Nie można jednak zapominać, kogo będziemy mieć przed sobą. Zagramy tak, jak rywal nam pozwoli.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!