- Derby Madrytu po raz kolejny zakończyły się naszym zwycięstwem. I tak jak to zwykle bywa w meczach derbowych, emocje były do samego końca. Nawet jeśli prowadzi się 3:0, to do ostatniego gwizdka trzeba grać z wielką koncentracją i zaangażowaniem. Moment nieuwagi może całkowicie zmienić oblicze spotkania. I z drużyny kontrolującej wydarzenia, można stać się drużyną, która rozpaczliwie się broni.
- My, jak zawsze na stadionie Atlético, rozpoczęliśmy z wysokiego C, strzelając bramki na początku spotkania. Najpierw, w piątej minucie Kaká pięknie uderzył zza linii pola karnego i było 1:0. W 20. Marcelo wykończył podanie Benzemy, a po przerwie trzecie trafienie dołożył Higuaín i wydawało się, że jest już po meczu.
- Ale kiedy czerwoną kartkę za faul taktyczny otrzymał Ramos, obraz gry całkowicie się zmienił. Do końca musieliśmy drżeć o wynik, bo gospodarzom udało się szybko zdobyć dwie bramki. Stadion zaczął żyć nadzieją, że uda się uratować remis. Na szczęście rywalom zabrakło już czasu i mogliśmy cieszyć się ze zdobycia trzech punktów.
- We wtorek czeka nas zadanie zmazania plamy z pierwszego spotkania pucharowego z AD Alcorcón. Podobno sprzedano już wszystkie bilety. Zrobimy wszystko, by wygrać jak najwyżej.
Dudek: Do końca musieliśmy drżeć o wynik
Polski bramkarz po madryckich derbach
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się