REKLAMA
REKLAMA

Míchel: Oni grali - my się przyglądaliśmy

Trener Getafe po porażce
REKLAMA
REKLAMA

- Jestem niezadowolony, a nawet rozczarowany. Nie ma wątpliwości, że nie potrafiliśmy przejąć kontroli nad tym meczem, gdy trzeba to było zrobić. Mieliśmy przewagę liczebną, ale nie umieliśmy utrzymywać się przy piłce. Nie udało się nam odnaleźć naszego stylu gry. Można powiedzieć, że byliśmy dobrym gościem dla Realu Madryt, który ma wspaniałych zawodników. Potrafili się podnieść po porażce z Alcorcónem, ale my również w pewnym stopniu "przyczyniliśmy" się do ich dzisiejszego triumfu.

- Wróciłem tutaj jako trener, który chciał jak najlepiej dla Getafe. Ale to Real Madryt jest drużyną mojego życia. Dlatego miałem dziś podzielone serce. Wydaje mi się, że czerwona kartka tylko zjednoczyła publiczność z drużyną. Jednak już wcześniej graliśmy bez przekonania - cofnęliśmy się, mieliśmy masę niedokładnych podań. Nie wykonywaliśmy tego, co wcześniej zaplanowaliśmy. Chcieliśmy stosować ciągły pressing i utrzymywać się długo przy piłce. Czasami po prostu staliśmy obok i przyglądaliśmy się ich grze. Rywal grał w dziesiątkę, a ponadto nie przechodzi przez najlepsze chwile - to trzeba wykorzystywać.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA