- Zmierzam do sformułowania teorii, że problem Realu może tkwić znacznie głębiej niż nam się zdaje - w klubowym DNA, w podupadłym etosie, w demoralizującym poczuciu przynależności do futbolowych wyższych sfer, które występuje także w innych wielkich firmach, lecz - być może - w nieco niższym stężeniu - pisze na swoim blogu dziennikarz Gazety Wyborczej, redaktor Rafał Stec.
- Gram na Santiago Bernabéu, więc stworzono mnie do wyzwań największych, pewne zadania są poniżej mojej godności, zwycięstwa nad anonimowymi prowincjuszami nikt nie doceni, tytuł „Królewscy” zobowiązuje. Takie frazy oczywiście nigdy nie padły, piszę o imponderabiliach, krążących po Madrycie memach, sprawach niewypowiedzianych, może też niepomyślanych. Jak Florentino Pérez dąży ku Pucharowi Europy na skróty, epatując cały świat transferową bulimią, tak i piłkarze najchętniej uniknęliby wczesnorundowego odrabiania pańszczyzny, by z miejsca przystąpić do gier transmitowanych przez wszystkie telewizje galaktyki. Real to przecież sam blichtr, sportowy olimp, salon arystokratów.
Real zbyt królewski
Felieton redaktora Rafała Steca
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.