Po wczorajszym treningu drużyna Realu Madryt w Valdebebas ponownie stawiła się o godzinie 18:15, aby z ośrodka treningowego udać się prosto na stołeczne lotnisko Barajas. Samolot z piłkarzami, sztabem technicznym i dyrekcją klubu wystartował o godzinie 19:00, by już o godzinie 19:45 wylądować na lotnisku Asturia. Na pokładzie wraz z resztą ekspedycji nie było Florentino Péreza, który na miejscu był już godzinę wcześniej.
Sam lot trwał zatem w sumie 45 minut, ale na tym podróż Realu Madryt się nie zakończyła. Z lotniska Asturia bowiem trzeba się było jeszcze dostać do samego Gijónu, który leży 40 kilometrów od portu lotniczego. Ekspedycja Królewskich podstawionym autobusem podjechała do samego hotelu, w którym zameldowana będzie do godziny 18:00. Blancos na stadionie El Molinón stawić się mają przed godziną 19:00, a już o 20:00 wybiegną na boisko, by zmierzyć się z miejscowym Sportingiem w ramach 8. kolejki La Liga.
Zdjęcia z przylotu do Gijónu znaleźć można tutaj.
Królewscy już w Gijónie
45-minutowy lot i podróż autobusem
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się