- Poproszę klub o zgodę na wyjazd do Guimarães, aby obejrzeć mecz z Maltą - powiedział Cristiano Ronaldo zaraz po stawieniu się w Madrycie. Portugalski skrzydłowy, który jest przecież kapitanem reprezentacji, miał nadzieję, że za zgodą Realu Madryt będzie mógł być obecny podczas spotkania, które zapewni kadrze Portugalii występ w barażach. Okazało się jednak, że klub ze stolicy Hiszpanii nie przychyli się do prośby piłkarza. Jak wyjaśnił Jorge Valdano, jeśli Cristiano chce jak najszybciej wrócić do gry, to nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek absencje na treningach.
Real Madryt chce, aby Portugalczyk na spokojnie zaleczył uraz kostki, nie decydując się na żadne niepotrzebne ryzyko lub stratę czasu. Piłkarz dzisiaj powróci do podwójnych sesji treningowych, chociaż reszta zespołu uczestniczy na razie tylko i wyłącznie w sesjach popołudniowych. Oczywiście portugalski crack jest pod stałą obserwacją całego sztabu medycznego Królewskich. Jednak decyzja o pozostaniu Cristiano w Madrycie jest dla kadry Portugalii niezrozumiała. "Ustaliliśmy, że przyjedzie na ten mecz. Widziałem, że bardzo tego chce. Jeśli coś się teraz w tej kwestii zmieniło, to nic na ten temat nie wiem", wyznał wczoraj selekcjoner Carlos Queiroz.
Fot: Cristiano na wczorajszym treningu
Klub nie pozwoli Cristiano na wyjazd do Portugalii
Piłkarz chciał się stawić na środowym meczu z Maltą
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się