Ciągłe problemy fizyczne, z jakimi zmaga się Franck Ribéry, którego transfer został już przez Florentino Péreza zaklepany na rok 2010, bardzo przejmują dyrekcję Realu Madryt. Francuski crack rozegrał do tej pory w tym sezonie zaledwie 577 minut na 2340 możliwych, co daje tylko 24,6%. Wynik ten bez wątpienia zaskakuje, ale ma swoje pokrycie w tym, że zawodnik za każdym razem nie może wykurować się na 100%, gdyż coś staje mu na przeszkodzie. Do ostatniej kontuzji Francuza doszło w poniedziałek, kiedy to musiał nawet opuścić zgrupowanie Francji z powodu kolejnego urazu w kolanie.
Franck przegapi tym samym dwa najbliższe mecze kadry (ten dzisiejszy z Wyspami Owczymi, a także środowy z Austrią). Skrzydłowy, który okres przygotowawczy z Bayernem Monachium rozpoczął 1 lipca, zadebiutować mógł dopiero 12 sierpnia. Najpierw piłkarz zmagał się z problemami ze ścięgnem Achillesa, a następnie z feralnym lewym kolanem. Wówczas informacje na temat transferu Ribéry'ego do Realu Madryt osiągały apogeum, dlatego niektórzy twierdzili, że Francuz specjalnie wymyśla kolejne urazy, aby zmusić Bayern do zmiany decyzji. Badania lekarskie jednak mówiły co innego.
Louis van Gaal swojego gwiazdora na dobre odzyskał dopiero 29 sierpnia i od tamtej pory Franck rozegrał wszystkie mecze. Trzeba jednak podkreślić, że spośród wszystkich dziesięciu spotkań w zaledwie dwóch na boisku spędził całe 90 minut (z Hamburgiem i Juventusem). Po raz ostatni w barwach Bayernu wystąpił 3 października w meczu z Kolonią (znów tylko 45 minut). Oczywiście Real Madryt jest na bieżąco ze stanem zdrowia Ribéry'ego, który jest przecież pierwszym galaktycznym na 2010 roku.
Klub zaniepokojony kontuzjami Ribéry'ego
Francuz jest zaklepany na 2010 rok
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.