Nikt dziś nie wygrał wyżej w Lidze Mistrzów niż Real Madryt z Marsylią, ale "królewscy" wciąż mogą być dumni wyłącznie z punktów i goli - ocenia na swoim blogu były dziennikarz "Gazety Wyborczej" Dariusz Wołowski
Wobec tragedii, jaka spotkała Milan, Real Madryt wyszedł ze starcia z Olympique obronną ręką. 50 minut gry wolnej, przewidywalnej, nudnej uśpiło gości z Marsylii do tego stopnia, że nawet nie zorientowali się jak Pepe zagrał na wolne pole do Ronaldo, a Portugalczyk popisał się szybkością i inteligencją. Jako zespół Real wciąż nie funkcjonuje, ale od czegoś ma jednak wielkie indywidualności - zauważa redaktor Wołowski.
Real wynikiem się broni
"Jak można grając tak źle, mieć tak wspaniałe wyniki?"
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.