Co prawda problem Claude'a Makelele został ostatnimi czasy jakby rozwiązany, ale nie dla managerów zawodnika. Są oni cały czas niezadowoleni z wynagrodzenia Francuza. Real jest gotowy do podjęcia rozmów z klubami, które okażą zainteresowanie zawodnikiem trójkolorowych. Warunkiem jest jednak rozpoczęcie rozmów od co najmniej 25-30 mln euro. Nie ma mowy o ofertach 10 milionowych, które napływały już niejednokrotnie do klubu, a które dotyczyły tego zawodnika.
Działacze klubu z Madrytu nie chcą przystąpić na żądania Makelele, gdyż po nim także i inni gracze zaczęliby w ten sam sposób okazywać swe potencjalne niezadowolenie. Najbliżej pozyskania piłkarza była swego czasu londyńska Chelsea. Real jest gotów do rozmów z działaczami klubu ze Stamford Bridge, ale bez obecności agentów piłkarza. Wystarczy fax, w którym Chelsea złożyłaby konkretną propozycję i byłoby po sprawie, więc piłka leży po ich stronie.
Wczoraj miał miejsce kolejny epizod sporu na linii Makelele-Real. Francuz został pominięty przy ustalaniu podstawowej jedenastki na mecz z Mallorca. Nie wziął udziału w rozgrzewce przedmeczowej z zawodnikami rezerwowymi. A w strój królewskich przebrał się dopiero na kilka minut przed rozpoczęciem spotkania. Na początku drugiej połowy Queiroz przeprowadził z nim jednak poważną rozmowę i nakazał rozgrzewkę. W 53. minucie wchodził już na boisko, zastępując Beckhama. Trzeba jednak przyznać, że wniósł do gry wiele świeżości i spisywał się świetnie w destrukcji. Bardzo koncentrował się właśnie na grze defensywnej i wywiązywał się ze swej roli jak zawsze, świetnie. Po meczu powiedział: -Chcę zostać, będę dawał z siebie wszystko, jak zawsze.
Tak więc chyba jeśli chodzi o samego piłkarza, to spór został zażegnany na początku drugiej połowy wczorajszego meczu& (marca.com)
Makelele wyceniany na 30 milionów
Co prawda problem Claude'a Makelele został ostatnimi czasy jakby rozwiązany,...
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się