"Real Madryt musiał zdobyć w Zurychu pięć goli, żeby wygrać. Cristiano Ronaldo trafił do siatki dwa razy i choć wszyscy bardzo mocno martwią się jego formą: w trzech meczach o punkty zdobył cztery gole. Jest najlepszym strzelcem królewskich w Primera División i Champions League (choć zabawa dopiero się zaczęła). Co to będzie jednak, kiedy CR9 w końcu zaadaptuje się i odzyska formę? To znaczy zacznie grać tak jak po drugiej stronie boiska Kaká.
Real znów miał kłopoty w defensywie, co prawda Marca twierdzi, że karny na 1:3 przeciw królewskim został „wydrukowany”. Z Pepe w składzie nie dało się jednak uniknąć nerwów, choć do przerwy prowadziło się aż 3:0. W sumie jednak Real zrobił to, co musiał: czyli zdobył więcej goli niż stracił, a nawet 2,5 raza więcej. Mecz w Zurychu był przez godzinę spacerem, potem przez pół godziny nerwówką rozstrzygniętą jednak dwoma golami w dwie minuty. (...)" - pisze na swoim blogu redaktor Dariusz Wołowski.
Słaby Ronaldo superstrzelcem Realu
Felieton redaktora Dariusza Wołowskiego
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.