Real Madryt jest znowu zmuszony wymienić murawę na Santiago Bernabéu. Wszystko wskazuje na to, że stadionową trawę zaatakował wirus, który spowodował, że w wielu częściach boiska murawa odrywa się od podłoża, przez co utrudniona była gra w piłkę. Wczoraj rozpoczęły się prace, które mają na celu przygotowanie murawy na następne domowe spotkanie, a takowe czeka Królewskich już 20 września, gdy do stolicy zawita drużyna z Xerez. Wcześniej Los Blancos rozegrają dwa mecze wyjazdowe: jutro z Espanyolem oraz we wtorek z FC Zürich.
Real sprowadził w lutym Paula Burgessa, byłego ogrodnika Arsenalu, który miał wziąć na siebie odpowiedzialność za stan murawy. Jego pierwszą decyzją była kompletna wymiana trawy na całym stadionie - prace rozpoczęły się 25 czerwca. W tym celu zakupiono i przywieziono do Madrytu 800 metrów kwadratowych trawy ze słowackiej miejscowości Záhorie. Z naturalnego materiału z regionu zagórzańskiego korzystają również takie areny jak mediolańskie Giusseppe Meazza czy wiedeński Erms-Happel Stadion.
Problemy z murawą zaczęły się podczas Peace Cup, gdy Bernabéu przyjęło uczestników turnieju. W dwóch spotkaniach Realu można było zaobserwować, iż trawa odchodzi od podłoża. Teraz wyzwania są dwa: aby gleba była gotowa na mecz z Xerez i w perfekcyjnym stanie na finał Ligi Mistrzów 22 maja.
Murawa na Bernabéu znów do wymiany
Trawa nie wytrzymała kilku spotkań
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się