REKLAMA
REKLAMA

Ricky Rubio zagra w Barcelonie

Koniec spekulacji na temat przyszłości koszykarza
REKLAMA
REKLAMA

Najpopularniejsza i najdłuższa koszykarska telenowela tego lata wreszcie dobiegła końca. To, gdzie zagra jeden z najbardziej utalentowanych hiszpańskich koszykarzy, interesowało już nie tylko europejskich kibiców basketu, ale i także tych zza Oceanu.

Ricky Rubio ostatecznie zdecydował się podpisał kontrakt z Regal FC Barcelona, na najbliższe sześć sezonów, z możliwością odejścia do NBA po rozegraniu dwóch. Minnesota Timberwolves, przez który to klub został wybrany z numerem piątym w tegorocznym drafcie, do ostatnich godzin walczył o koszykarza, jednak otrzymawszy od niego jasny komunikat: „Chcę grać w Barcelonie”, odpuścił. Dlaczego Ricky nie zdecydował się na, zapowiadany od miesięcy, krok w stronę najlepszej ligi na świecie?

- Przeprowadzka do Minnesoty bardzo skomplikowałaby mi życie. To było ryzykowne i nie do końca dla mnie jasne - powiedział zainteresowany na konferencji prasowej, przed którą parafował umowę z Barçą. Ponadto stwierdził, że „moim priorytetem było odejście do NBA, jednak kiedy zauważono, że Minnesota nie jest w stanie zapłacić klauzuli, napłynęły oferty z europejskich klubów”.

Zawiłości finansowe
Mimo iż o młodego rozgrywającego biło się wiele klubów, to Real Madryt jako pierwszy osiągnął porozumienie z jego byłym już klubem, DKV Joventut. Wszystko bowiem kręciło się wokół klauzuli zapisanej w kontrakcie koszykarza, wynoszącej 5,7 miliona euro i niemożliwej do zapłacenia przez kluby zarówno z NBA, jak i Europy. Działacze z Madrytu poczynili duży wysiłek, aby przedstawić Katalończykom satysfakcjonującą ofertę, wynoszącą nieco ponad trzy miliony euro, mającą w części rekompensować kwotę wykupu.

Wraz z porozumieniem z klubem, do pełni szczęścia, czyli zamknięcia całej operacji, brakowało tylko przyzwolenia ze strony samego zawodnika. Niestety, mimo wielkich zapowiedzi przeprowadzki (szczególnie do NBA), Ricky pragnął pozostać w Katalonii, preferując ofertę Barcelony, nie mającej jeszcze zawartej umowy z klubem z Badalony. Co się jednak odwlecze...

- Oferta z Realu Madryt może i była najlepsza pod względem ekonomicznym, lecz dla mnie nie była tą pożądaną, ponieważ nie chciałem opuszczać domu - przyznał Rubio. Osiemnastolatek potwierdził także, że do transferu próbował przekonać go sam Florentino Pérez.

Łączna kwota wykupu zawodnika z DKV Joventut wyniosła 3,7 miliona euro, co czyni ten transfer najdroższym w historii Ligi ACB. Co ciekawe, poprzedni rekord również należał do Barcelony, a jego bohaterem był Milan Gurović, sprowadzony do Katalonii za trzy miliony euro.

Real Madryt oficjalnie zakończył starania o Ricky'ego potwierdzeniem transferu Pablo Prigioniego, preferowanego przez Ettorego Messinę do roli pierwszego rozgrywającego zespołu. Zastępcą doświadczonego Argentyńczyka będzie utalentowany Sergio Llull.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA