REKLAMA
REKLAMA

Analiza gry zawodników po meczu z Rosenborgiem

Jak zagrali nasi?
REKLAMA
REKLAMA

Oficjalna strona Realu Madryt postanowiła poddać do analizy grę wszystkich zawodników Królewskich, którzy zagrali w meczu o Trofeo Santiago Bernabéu z Rosenborgiem. To było ostatnie spotkanie przygotowujące do następnego sezonu. Już w sobotę podopieczni Manuela Pellegriniego zmierzą się na własnym boisku z Deportivo La Coruńa.

Iker Casillas: Miał mało pracy, jednak kiedy był zmuszony do interwencji jak zwykle stawał na wysokości zadania.

Raúl Albiol: Były obrońca Valencii ma zadatki na lidera. Umiejętnie się przemieszczał i dyrygował obroną, by utrzymać porządek przez całe spotkanie. Jego dyspozycja w tym sezonie będzie bardzo ważna.

Ezequiel Garay: Argentyńczyk bardzo dobrze ubezpieczał tyły drużyny. Jego komunikacja z Albiolem była doskonała. Mógł nawet zdobyć bramkę.

Marcelo: Brazylijczyk robi bardzo duże postępy, zwłaszcza jeśli chodzi o grę w defensywie. Po raz kolejny był bardzo zdecydowany, a nawet asystował przy pierwszej bramce Karima Benzemy.

Álvaro Arbeloa: Akcje często były przeprowadzane jego stroną, a on wcale nie wyglądał na zmęczonego. Często schodził z piłką do środka pola. Wniósł do gry wiele jakości, mimo że grał tylko czterdzieści pięć minut był bliski strzelenia bramki, jednak piłka po jego strzale trafiła w słupek.

Lassana Diarra: Zawsze gra na wysokim poziomie. Do tej pory Francuz charakteryzował się dobrą grą w obronie. Środkowy pomocnik zapewnił drużynie równowagę, a jego umiejętności obronne pozwalają na większą swobodę takim zawodnikom jak Xabi Alonso czy Kaká. Często wygrywał walkę w środku pola i zdobył fantastyczną bramkę.

Xabi Alonso: Preferuje piłkę prostą, ale skuteczną. Jest klasowym piłkarzem, który co chwilę zmienia tempo rozgrywania akcji. Dla innych byłoby to skomplikowane, jednak nie dla niego.

Cristiano Ronaldo: Portugalczyk wyglądał jakby w ogóle się nie męczył. Wnosi do drużyny dużo jakości i jak sam mówi, wybuch jego formy jest tylko kwestią czasu. Asystował przy trzeciej bramce, wielokrotnie też można było dostrzec kibiców, którzy na stojąco dopingowali swojego idola.

Kaká: Kiedy znajduje się na murawie towarzyszy mu niesamowita elegancja. Od kiedy występuje na pozycji rozgrywającego, Real Madryt gra bardzo dobrze. Kierował atakami całego zespołu.

Raúl: Zawsze jest przykładem na boisku. Świetnie odbierał piłkę, walczył i szukał najlepiej ustawionych partnerów. Po dokładnym dośrodkowaniu Granero zdobył czwartego gola, który przypieczętował wynik spotkania.

Karim Benzema: Najlepsze co można o nim powiedzieć to to, że zdobył dwa, różniące się od siebie gole. Pierwszy padł po świetnym przyjęciu piłki w polu karnym i uderzeniu futbolówki w długi róg bramki przeciwnika. Drugi jeszcze piękniejszy od pierwszego, szybki zwód na dziesiątym metrze i potężne uderzenie, po którym bramkarz rywali musiał wyciągać piłkę z siatki.

Esteban Granero: Na boisku pojawił się w drugiej połowie i zdążył pokazać się z dobrej strony. Asystował przy czwartej bramce.

Pepe: Portugalczyk zawsze wykonuje powierzone mu zadania. Po kilku meczach w roli pomocnika, ponownie zagrał jako środkowy obrońca. Nie miał żadnych kłopotów z powstrzymywaniem ataków rywali.

Gonzalo Higuaín: Na murawie pojawił się w 56. minucie. Pokazał się z dobrej strony i miał okazję na strzelenie piątego gola. W sytuacji sam na sam, obronną ręką wyszedł jednak Rune Jarstein.

Arjen Robben: Reprezentant Oranje zawsze stwarza zagrożenie pod bramką przeciwnika i tym razem nie było inaczej. Po wejściu na boisku cały czas szukał miejsca, by wykorzystać swoją szybkość.

Royston Drenthe: Zmienił zmęczonego na lewej stronie obrony Marcelo. Nie miał problemów z grą w defensywie i dwukrotnie podawał piłkę w kierunku pola karnego rywali.

Guti: Wszedł w drugiej części spotkania i przejął obowiązki po Kace. Po zejściu Brazylijczyka to on był głównym reżyserem gry w środku pola.

Mahamadou Diarra i Ruud Van Nistelrooy: Po około rocznej przerwie ponownie założyli buty i wybiegli na murawę. Powrót tych dwóch zawodników to bardzo dobra wiadomość dla Manuela Pellegriniego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (58)

REKLAMA