W poniedziałkowym meczu o Trofeo Santiago Bernabéu szczególnie błyszczeli dwaj młodzi Francuzi, którzy, zdobywając łącznie trzy gole, pokazali prawdziwe umiejętności. Chodzi oczywiście o Karima Benzemę i Lassa Diarrę. Pierwszy pokonał norweskiego bramkarza dwa razy, drugiemu udało się to raz. Galijski duet zadziwił publiczność przybyłą na spotkanie z Rosenborgiem i rozwiał wątpliwości Raymonda Domenecha.
Selekcjoner reprezentacji Francji był obecny na meczu i wyszedł z niego olśniony grą rodaków. Mimo iż obaj zadebiutowali w kadrze narodowej prawie jednocześnie (Lass w meczu z Litwą 24 marca 2007 roku, Benzema – cztery dni później przeciwko Austrii), nie zaskarbili sobie uznania trenera. Diarra rozegrał w reprezentacji 21 spotkań i powoli zaczyna być jednym z jej podstawowych zawodników. Inaczej wygląda sytuacja napastnika Realu Madryt. Wprawdzie wystąpił w 24 meczach Les Bleus i strzelił sześć bramek, ale prawie zawsze wchodził z ławki rezerwowych. Jako przykład niech posłuży ostatni mecz eliminacyjny z Wyspami Owczymi. Benzema w nim nie zagrał, mimo że Trójkolorowym potrzebne było zwycięstwo, a kontuzjowany był Henry.
Wydawało się, że Karim stracił formę. W kilku meczach wypadł blado, ale dwa gole strzelone Norwegom uczyniły go najlepszym, obok Raúla, strzelcem zespołu. Domenech widział to na własne oczy i na pewno teraz bardziej zaufa Benzemie.
Lass i Benzema oczarowali Domenecha
Francuscy madridistas zyskują uznanie selekcjonera
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.