Jedno z głównych miast Zagłębia Ruhry przywitało nas słoneczną pogodą, korkami na głównych arteriach komunikacyjnych i... niemal pustkami w centrum miasta. Racja, Dortmund nie jest niemiecką stolicą turystyki, lecz w pewnym momencie bardziej można było usłyszeć bicie własnego serca niż gwar przechadzających się ludzi. Ciekawe, czy przynajmniej telewizory już tu dotarły...
Dortmund nie żyje jeszcze jutrzejszym meczem. W centrum miasta oraz w okolicach stadionu natknęliśmy się na jedynie dwa billboardy poświęcone Borussi. Jeden z nich informował o rekordowej ilości wykupionych karnetów na mecze ligowe, a z drugiego biło do nas hasło wypisane dużymi literami: „Jakiego koloru jest twoje serce?” Niestety, na ulicach nie spotkaliśmy żadnego fana przynajmniej w czarno-żółtej koszulce. Póki co można więc wysnuć wniosek, że Dortmund jest biały, o czym jednoznacznie zaświadcza ta fotografia. Przynajmniej do jutrzejszego wieczoru, bo na stadionie, na który podczas meczów Bundesligi przychodzi największa liczba kibiców, spodziewany jest komplet widzów.
Widok z okien naszego pokoju przyprawia o gęsią skórkę. Jedyne, co odwodzi nas od rozkosznego wyciągnięcia nóg z poczuciem należycie spełnionego obowiązku, jest fiasko przeprowadzenia wywiadu z Kubą Błaszczykowskim. Jeden z czołowych zawodników Borussi, prywatnie kibic Realu Madryt, nie był w stanie spotkać się z nami, by odpowiedzieć na kilka naszych pytań. Wierzymy jednak, że najlepszy polski piłkarz ubiegłego roku wg „Piłki Nożnej” przy kolejnej okazji zgodzi się udzielić wywiadu na wyłączność naszego serwisu. W każdym razie życzymy mu wysokiej dyspozycji w jutrzejszym meczu, dzięki czemu mógłby wpaść w oko włodarzom Realu.
RealMadryt.pl w Dortmundzie: Dortmund jest biały
Pierwszy dzień pobytu w Zagłębiu Ruhry
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się