REKLAMA
REKLAMA

Alonso - mózg i płuca nowego Madrytu

Wszechstronność zawodnika nie umknęła obserwatorom sobotniego meczu na Anoeta
REKLAMA
REKLAMA

W notatniku każdego obecnego trenera najnormalniejszą na świecie rzeczą jest obsada środkowej części pola: dwóch środkowych pomocników - jeden z nich ciężko pracujący, człowiek od tak zwanej "czarnej roboty", zaś drugi bardziej techniczny, rozgrywający piłkę, kontrolujący tempo gry drużyny (może za wyjątkiem futbolu włoskiego, gdzie w środku pola dominuje dwóch piłkarzy o charakterystyce defensywnej). W sobotnim spotkaniu na Estádio Anoeta, Xabi Alonso pokazał, że znakomicie radzi sobie w poczynaniach ofensywnych, jak i defensywnych, co pozwoli szkoleniowcowi Królewskich, Manuelowi Pellegriniemu, narzucić w razie potrzeby bardziej ofensywny styl gry.

Xabi Alonso grając jeszcze w Realu Sociedad San Sebastián został odkryty jako jeden z najlepiej podających zawodników futbolu europejskiego, a przejście do Premier League nauczyło go gry bardzo taktycznej i jeszcze bardziej fizycznej. Na Anoeta Xabi wykonywał zadania, które zwykle będą należały do Lassany Diarry, czyli zabezpieczanie środka pola. Jednakże Hiszpan miał również czas, by wziąć się za kreowanie gry Los Blancos, szczególnie w drugiej połowie. Większość jego podań była skierowana do Kaki (później do Granero, gdy Brazylijczyk został przez niego zmieniony) oraz do Gutiego, który grał nieco przed byłym zawodnikiem Liverpoolu. Odbiorcami podań Alonso bywali również zawodnicy grający na skrzydłach.

Świetna technika
Wychowanek Realu Sociedad zdominował w sobotnim spotkaniu wszystkie aspekty gry przez 77 minut przebywania na boisku (do momentu, w którym został zmieniony). Krótkie podania (zanotował jedynie trzy straty i dziesięć odbiorów), długie podania do napastników oraz przerzucanie ciężaru gry z jednej strony boiska na drugą. I, biorąc pod uwagę czas gry, Alonso oddał także trzy groźne strzały na bramkę strzeżoną przez Claudio Bravo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA