Życie Marcela Pińeiro zmieniło się radykalnie w mniej niż rok. Po hospitalizacji z powodu białaczki, której towarzyszyła ostra niedokrwistość, 12-letni Portugalczyk przez trzy miesiące walczył o życie. Tylko jego upór pozwolił mu przetrwać i dokładnie ta sama cecha dała mu również szansę spotkania się ze swoim idolem - Cristiano Ronaldo.
Kiedy tylko w czwartkowy poranek zadzwonił budzik, młody Marcel Pińeiro poczuł, że ogarnia go niesamowite uczucie. To nie był zwykły dzień, właśnie wczoraj miał nadejść moment, o którym chłopiec marzył od czasu odzyskania przytomności w szpitalu - Marcel miał spotkać swojego wielkiego idola, Cristiano Ronaldo.
Marcel niecierpliwie czekał na przyjście Ronaldo ze swoimi rodzicami i siostrą. Chłopiec przez cały czas uważnie wpatrywał się w drzwi. Aż wreszcie pojawił się w nich Ronaldo i, co więcej, przyprowadził ze sobą kilku kolegów z drużyny - Casillasa, Albiola, Torresa, Higuaína, Garaya, Negredo, Metzeldera, Pepe i Gutiego. Portugalczyk podarował Marcelowi koszulkę z autografem, a Iker Casillas piłkę z podpisami wszystkich piłkarzy Realu Madryt.
Marcel: Cristiano to wielki człowiek
- Jestem bardzo zdenerwowany, ale także gdzieś wewnątrz czuję niesamowitą ekscytację. Poznanie Cristiano Ronaldo było moim marzeniem i w końcu je spełniłem. Cristiano to wielka osoba. Jest idolem w Portugalczyków, więc także i moim - mówił po spotkaniu uśmiechnięty chłopiec.
Cristiano Ronaldo spełnia marzenia
Portugalczyk spotkał się z 12-letnim chłopcem, który wygrał walkę z białaczką
REKLAMA
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się