Dyrektor generalny Bayernu Monachium, Uli Hoeness, po raz kolejny wypowiedział się o Realu Madryt w kontekście jego domniemanych starań i reprezentanta Francji i gracza klubu z Bawarii, Francka Ribéry'ego.
- Real będzie miał problem, gdy z wyroku sądu władze zamkną Estadio Santiago Bernabéu, ponieważ klub nie będzie w stanie spłacić długów, w jakie wpadł. Jak mówią, woda drąży skałę tak długo, aż wreszcie ją przełamie - powiedział niemiecki działacz w programie telewizyjnym "Audi-Star-Talk".
- Nigdy nie wpłynęła żadna oferta z Madrytu. Postawiliśmy sprawę jasno - jeżeli przywieziecie ze sobą czek wart minimum 100 milionów euro, wsiadajcie w samolot i przylatujcie do Monachium. Nie zrobili tego, ponieważ najwyraźniej tylu pieniędzy nie mają, więc zostali w Madrycie. Dlaczego Bayern musi sprzedawać Francuza? Chcemy tylko dostać tyle, ile oferuje rynek. Jeżeli Cristiano Ronaldo jest wart 94 miliony euro, to tyle jest również wart Ribéry. On, Cristiano, Messi i może jeszcze Kaká to najlepsi piłkarze na świecie.
Hoeness dodał, że "Real łamał prawa FIFA przez ostatnie tygodnie, ponieważ Bayern nie udzielił zgody działaczom z Madrytu na prowadzenie rozmów z piłkarzem ani z jego agentami."
Hoeness: Będzie problem, jak zamkną stadion Realu
Niemiec w buńczucznym tonie o transferze Francka Ribéry'ego
REKLAMA
Komentarze (192)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się