To jeden z najgorętszych tematów sportowego lata 2009. Jak sprzedają się nowe koszulki Realu Madryt na najbliższy sezon, a przede wszystkim, jak sprzedają się koszulki nowych zawodników klubu. W Madrycie spędziłem pięć ostatnich dni, z czego gros czasu na Estadio Santiago Bernabéu i w jego okolicach, stąd kilka spostrzeżeń na gorąco.
Tienda Bernabéu.
Oficjalny sklep Realu Madryt przeżywa prawdziwe oblężenie, którego szczyt przypada na czas domowych meczów Realu Madryt. Kibice buszują niczym pszczoły w ulu, pracownicy sklepu uwijają się, jak pszczelarze na miodnych polach. Pomimo sześciu stanowisk z kasami, cały czas stoją kolejki oczekujących.
Nowe koszulki, trzeba przyznać, że naprawdę ładnie wyglądające, znikają z wieszaków bardzo szybko. Dużym powodzeniem cieszą się również inne wzory t-shirtów, na przykład koszulka wyprodukowana przez firmę Adidas dla uczczenia pamięci legendarnego el Presidente Realu Madryt Santiago Bernabéu. (przód, tył).
Sporym powodzeniem cieszą się także modele butów i przeróżne królewskie pamiątki.
Co ciekawe, oprócz oficjalnych koszulek, w Tienda Bernabéu nie ma jeszcze żadnych nowych produktów. Asortyment ten sam, co marcu tego roku. Wprawdzie nowe produkty można już nabyć w oficjalnym internetowym sklepie Realu Madryt, ale są one, jak dotąd, dostępne tylko dla mieszkających w Hiszpanii.
Cristiano vs Kaká 5:1
To wynik tak "na oko". Jak mówią, na oko to szewc umarł. Nie liczyłem jednak skrupulatnie, ile nowych koszulek Realu Madryt na stadionie, w sklepie i na madryckich ulicach widziałem (byłoby to zresztą zadanie niewykonalne), ale dominacja numeru "9" na plecach kibiców Realu Madryt jest ogromna.
Pamiętam obrazek sprzed Tienda Bernabéu - w nowych koszulkach wychodzi cała, liczna rodzina. Pierwszy syn - Ronaldo, drugi syn - Ronaldo, mama w koszulce Kaki, pierwsza córka - Ronaldo, druga córka - Ronaldo, tata - Ronaldo. Taki rodzinny korowód w kolorze los Blancos.
Hierarchia jest ustalona, przynajmniej do czasu popisów Brazylijczyka w białych barwach. Rządzi i dzieli Cristiano, długo nic, następnie Kaká, długo, długo nic, Benzema i Albiol, długo, długo nic i pozostali. Sporo jest również koszulek bez nazwiska i numeru zawodnika lub z napisem i numerem drukowanym w sklepie na żądanie. Koszt to cztery euro od jednego znaku.
Jedna koszulka utkwiła mi w pamięci szczególnie. Śliczna blondynka z Francji miała na sobie nową koszulkę klubu, a z tyłu numer "pięć" , a nad nim nazwisko Zidane.
Popularność modelu na zbliżający się sezon jest tak ogromna, że coraz trudniej w tłumie kibiców spotkać kogoś, kto ma na sobie modele z lat poprzednich.
RealMadryt.pl w Madrycie: Cristiano vs Kaká 5:1
Korespondencja z Madrytu: Jak sprzedają się koszulki?
REKLAMA
Komentarze (70)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się