Ten, który nie lubi bratać się z mediami, w końcu przemówił: - Makelele jest dla nas ważny, ale nie jest niezastąpiony. Nietrudno odgadnąć o czym będzie mowa poniżej. Na "tapecie" sprawa Makelele.
- To bardzo personalny przypadek. On podjął decyzję przeciwko czemuś, co wszyscy musimy respektować i akceptować. Jednak Claude nie dawał nam odczuć, że jest niedoceniany, albo czuje się tu źle. To dziwne - przyznał Iker. Casillas nie gęś, swoje zdanie ma: - Każdy ma przydzieloną rolę w zespole. W futbolu między tym wszystkim są pieniądze. Nie może być jednak tak, że kasa zmienia i różni ludzi. Każdy z nas powinien wypełniać swojąrolę odpowiednio i dążyć do tego samego dla dobra drużyny. Bramkarz Królewskich kontynuuje: - Według mnie Makelele jest świetnym piłkarzem. Jest jednym z najważniejszych w drużynie, zarówno kiedy ma się świetnie, i kiedy jest chory. Wspomógł nas, jednak nikt nie jest niezastąpiony. Do głowy przychodzi mi jeden taki przypadek: Fernando Redondo.
Jeszcze na temat najbliższych spotkań (w niedzielę mecz z Valencią CF)...: - Już zagraliśmy parę spotkań. Nabraliśmy trochęogłady w Azji, ale ważniejszym testem przed Superpucharem Hiszpanii wydaje się mecz z Valencią. To niewielki puchar, lecz ważny dla nas. Jeśli go wygramy, będzie to kolejne trofeum w galerii, a jeśli przegramy to stanie się kolejnym źródłem problemów.
... i rosnącej roli wychowanków w pierwszej drużynie: - Mam nadzieję, że trener się nie zawiedzie na wychowankach. Ja jestem Królewskim z krwi i kości, toteż wierzę, że możemy grać równie dobrze obok wielkich piłkarzy. Fajnie, że "madridistas" mają okazję zagrać w pierwszej jedenastce.
Na koniec, żeby już nie męczyć czytelników, Casillas powiedział kilka zdań na temat "nowego" Realu Madryt: - Współpraca z trenerem i jego asystentami układa mi się bardzo dobrze. Zintegrowaliśmy się wszyscy świetnie, więc nie ma problemów. Nie wiem, czy treningi są bardziej dynamiczne, ale jedno jest pewne: są różnice z zajęciami Del Bosque. Każdy trener ma inne metody.
Casillas przemówił
Ten, który nie lubi bratać się z mediami, w końcu...
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się