Wczoraj Xabi Alonso ponownie założył koszulkę Liverpoolu. Łączony z Realem Madryt pomocnik pojawił się na boisku dopiero w 77 minucie meczu z reprezentacją Singapuru (0-5), gdyż dołączył do drużyny dopiero przed pięcioma dniami. Hiszpan miał udział w ostatniej bramce The Reds.
Po meczu piłkarze Liverpoolu udali się na lotnisko, skąd samolot zabrał ich z powrotem do Anglii. Alonso zakomunikował już Rafie Benítezowi swój zamiar opuszczenia drużyny z Anfield, a teraz chce spotkać się z dyrektorem wykonawczym, Christianem Purlsowem, by poprosić go o wznowienie negocjacji z Realem Madryt.
Królewscy za pośrednictwem faksu złożyli władzom The Reds ofertę zakupu hiszpańskiego rozgrywającego, jednak została ona odrzucona. Florentino Pérez zaproponował 27 milionów euro za transfer i nie zamierza zwiększać tej kwoty. Xabi Alonso ze swojej strony będzie naciskał na władze, by pozwoliły mu na odejście, dlatego spodziewa się, iż najbliższe dni będą kluczowe w sprawie transferu do Madrytu.
Piłkarz Liverpoolu był urażony opiniami, według których symulował kontuzję, by nie zagrać w meczu z Tajlandią i w ten sposób wywierać wpływ na klubowych włodarzy: - Nigdy w mojej karierze nie udawałem urazu, by nie grać. Na treningu dzień wcześniej zwichnąłem kostkę - tłumaczył.
Xabi zagrał z Singapurem
Dzisiaj wraca do Anglii
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się