Dyrektor generalny Realu Madryt, Jorge Valdano, zapewnił dzisiaj, że klub nie dokona żadnych nowych transferów dopóki nie dojdzie do sprzedaży kilku zawodników z obecnego składu. "Drzwi przed nowymi piłkarzami są na razie zamknięte. Transferów obecnie nie będzie, chyba że w wyjątkowych przypadkach tak jak to było z Granero. Niektórzy nie chcą odchodzić z powodów czysto ekonomicznych. Ale mając na uwadze kryzys panujący na świecie, to coś zupełnie normalnego. Trzeba w dalszym ciągu pracować. Dopóki ktoś nie odejdzie, bardzo ciężko będzie sprowadzić nowych zawodników", przyznał Argentyńczyk.
Jednym z piłkarzy, którego klub chciałby sprzedać najszybciej, jest oczywiście Klaas-Jan Huntelaar. "Na dzień dzisiejszy nie mamy za niego żadnej oficjalnej oferty. Tak, mieliśmy wielką szansę na bardzo dobrą transakcję, ale zawodnik nie chciał z niej skorzystać, gdyż ma inne oczekiwania. Do końca sierpnia pozostało jeszcze jednak dużo czasu, więc mamy nadzieję, że znajdziemy dla niego miejsce w jakimś dużym europejskim klubie. Stuttgart naprawdę zrobił wszystko, aby zawodnika pozyskać, jednak ostatecznie wszystko spełzło na niczym".
- Huntelaar sam nam zakomunikował, że nie chce jechać do Irlandii, dlatego przez ten czas trenował sam w Madrycie. Teraz powróci do normalnej pracy, ale w zespole będzie zajmował pozycję drugoplanową, gdyż stracił ważny obóz przygotowawczy, a ponadto zna wolę klubu - dodał Valdano, który następnie poruszył kwestię Xabiego Alonso. "Jestem przekonany, że jego kontuzja nie jest żadną formą nacisku na klub. Wszyscy wiemy, że to wielki profesjonalista. I właśnie dlatego tak bardzo jesteśmy nim zainteresowani - wiemy bowiem, że nigdy nie posunąłby się do tego, aby symulować jakiś uraz".
Valdano: Dopóki nikt nie odejdzie, nie będzie transferów
Dyrektor generalny na temat sytuacji na rynku
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się