Cristiano Ronaldo dziś zaakceptował to, co proponował mu Real Madryt i jego agent, Jorge Mendes, przez ostatnie miesiące: Portugalczyk będzie przywdziewał na koszulce numer "9". Cris w Manchesterze United zawsze nosił "7", jednak tutaj ma ją Raúl, a Ronaldo ze względu na szacunek dla kapitana nawet nie chciał się o nią ubiegać. Lubił także "17", którą nosił za czasów młodości w lizbońskim Sportingu, lecz nie chce konfliktów z Ruudem van Nistelrooyem.
Wolna dziewiątka
Florentino Pérez i jego zaufani ludzi radzili crackowi, że numer "9" będzie dla niego idealny. Po pierwsze dlatego, że odejście Javiera Savioli spowodowało, iż numer ten jest wolny i nie będzie żadnych problemów z przejęciem, a po drugie jest to numer bardzo prestiżowy, który w przypadku Madrytu ma jeszcze większe znaczenie, gdy podkreśli się, że nosił go Alfredo Di Stéfano.
Cristiano przekonał fakt, że "9" jest jednym z najbardziej ukochanych numerów przez kibiców, którzy od poniedziałku będą masowo odwiedzać sklep na Bernabéu. Z pewnością z tyłu pojawi się napis "Ronaldo", lecz Real Madryt planuje dodać jeszcze "C" od Cristiano, by uniknąć tego, że wielu kibiców będzie chodziło w koszulce z Ronaldo na plecach z 2004, 2005 czy 2006, kiedy ten sam numer i taki sami napis miał na koszulce Brazylijczyk Ronaldo.
22 grudnia 2008 roku Cristiano Ronaldo zarejestrował markę CR9. Zarejestrował firmę odzieżową CR9 z dwoma butikami (w Lizbonie i Funchal), które prowadzi jego siostra, Elma. Wkrótce jednak zostanie otwarty nowy sklep w Madrycie, dlatego koszulka z numere dziewięć jest idealna pod względem marketingowym.
Warto także wspomnieć, że od czasów Brazylijczyka Ronaldo tylko dwóch zawodników nosiło "9" i prezentowali się zatrważająco słabo: Roberto Soldado i Javier Saviola. Z Cristiano musi być inaczej.
Cristiano Ronaldo z numerem "9"
To już niemal pewne
REKLAMA
Komentarze (74)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się