Jak się czułeś, widząc 40 000 ludzi na prezentacji?
To wielka duma i wielkie wzruszenie, ale także wielka odpowiedzialność. Pozytywna odpowiedzialność. Chcę zdobywać tytuły w tym klubie.
Dlaczego zdecydowałeś się na opuszczenie Milanu?
Tłumaczyłem to już nieraz, będąc w Brazylii. W styczniu Milan otworzył drzwi do odejścia. Rozumiem sytuację Klubu, w chwili światowego kryzysu. Po zakończeniu sezonu Milan zakomunikował, poprzez mojego ojca, że ma oferty od różnych klubów i że pozwala na ewentualne negocjacje. To stało się już drugi raz i uważam, że odejście było dla mnie najlepszą rzeczą. Jeśli któregoś dnia miałem opuścić Milan, chciałem grać tylko w Realu Madryt. I moje życzenie się spełniło.
Doświadczyłeś już takich prezentacji?
Jedyną podobną rzeczą była prezentacja Ronaldinho w Milanie. W historii futbolu to coś bezprecedensowego, również dla mnie. To nie do opisania i nie do zapomnienia.
Dlaczego Real Madryt?
Ponieważ Real Madryt ma w sobie wszystko. Jest fascynujący. Piłkarze, którzy występowali w Realu Madryt opowiadali mi o nim i zawsze dominowało świetne opinie. To pomogło mi w wyborze Madrytu.
Czy na decyzję miał jakoś wpływ fakt, iż grać będziesz z Cristiano Ronaldo?
Podczas rozmów z Florentino Pérezem, pokazał nam swój projekt sportowy. To miało ogromny wpływ. To prezes-zwycięzca i wszystko, co robi, ma jakąś ideę. Zapytał, czy byłbym w stanie w tym uczestniczyć. To wielki przywilej móc być częścią wielkich drużyn. Miałem szczęście występować ze wspaniałymi piłkarzami. I dalej będę to robił, nie tylko z Cristiano Ronaldo. Również z Raúlem, który ma wspaniałą historię w Klubie, Casillasem, Gutim, Holendrami... To dla mnie przywilej.
Towarzyszyła ci presja, występując przed taką publicznością?
To wielka odpowiedzialność, ale nie ma w tym nic złego. To motywujące. Przychodzę jako ważny piłkarz i to dodatkowo motywuje mnie do czynienia wielkich rzeczy.
Co powiedział ci Alfredo di Stéfano?
Opowiedział mi o wielu interesujących rzeczach. Porównał Bernabéu do Maracany.
Real Madryt może odgryźć się Barcelonie?
Tak. Po to właśnie powstał projekt Florentino Péreza. Aby pokonać Barcelonę w przyszłym sezonie. Zasłużyli na potrójną koronę, ale głównym bohaterem w Hiszpanii i Europie będzie Real Madryt.
Rozmawiałeś z Pellegrinim?
Nie, ale mam nadzieję, że wkrótce tak się stanie.
Fakt, że będziesz grał z Cristiano Ronaldo, może sprawić, że spadnie z ciebie ta presja?
Nie. To nie jest brzemię, to przywilej. Cristiano Ronaldo przez ostatnie trzy lata grał na naprawdę wysokim poziomie, wystąpił w dwóch finałach Ligi Mistrzów. Ale nie będę grał tylko z nim, Raúl z Realem Madryt zdobył wiele trofeów. Real Madryt ma wielkich piłkarzy.
Myślisz, że samo przybycie wielkich zawodników jest wystarczające do zdobywania trofeów?
Moje doświadczenie w piłce nożnej nauczyło mnie, że talent to nie wszystko. Spotkałem wielu utalentowanych piłkarzy, którzy nie odnieśli sukcesu, inni mniej utalentowani stawali się mistrzami. Inną sprawą natomiast jest mieć drużynę z utalentowanymi piłkarzami, którzy walczą o wspólny cel.
Uważasz, że możesz grać u boku Cristiano Ronaldo?
Nie będzie żadnej rywalizacji. Jesteśmy kompatybilnymi, którzy mogą grać razem. Również poza boiskiem nie będzie żadnej rywalizacji. Jesteśmy doświadczeni i obaj odnosiliśmy już triumfy.
Jak postrzegasz swoją przyszłość w Klubie?
Wraz z powrotem do Europy wiele się we mnie zmieniło. Łączy mnie sześcioletni kontrakt i chcę go wypełnić, a nawet zostać na dłużej.
Co mówił ci Ancelotti, gdy namawiał cię na grę w Chelsea?
Byłem z nim szczery. Podziękowałem mu za wspólnie przepracowany czas i za pomoc. Jednak zakomunikowałem mu, że chcę grać tylko w Realu Madryt.
Kto był pierwszą osobą, z którą porozmawiałeś po zawarciu porozumienia z Realem Madryt?
Mój ojciec.
Co sądzisz o powrocie do Japonii?
Z Japonii mam wyśmienite wspomnienia, w 2002 roku z Brazylią wygrałem tam Mistrzostwo Świata, z Milanem w 2006 roku Klubowe Mistrzostwo Świata. Wiem, że w Japonii jest wielu kibiców Realu Madryt i mam nadzieję, że wrócę tam z moim nowym klubem.
Były w latach poprzednich oferty ze strony Realu Madryt?
Wiem, kto składał za mnie oferty, ale nie chciałem ich wysłuchiwać. Jeśli Milan nie chciał słuchać tych ofert, ja również. Wszystko zawsze powierzam w ręce Klubu.
Kaká: Pokonać Barcelonę w przyszłym sezonie
Pierwsza konferencja Brazylijczyka
REKLAMA
Komentarze (56)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się