Álvaro Arbeloa może mieć wielki problem, by znaleźć sobie stałe miejsce w pierwszej jedenastce Liverpoolu na prawej stronie, po tym, jak angielski klub w ubiegłym tygodniu kupił za 20 milionów euro Glena Johnsona z Portsmouth.
Co prawda urodzony w Salamance piłkarz może grać także w środku obrony lub na jej lewej stronie, lecz te pozycje Rafa Benítez ma również bardzo dobrze obsadzone: Martin Škrtel, Jamie Carragher, Daniel Agger, Fabio Aurelio oraz Andrea Dossena (jeżeli postanowi zostać w klubie). Z tego powodu, Arbeloa jest bliski przejścia do Realu Madryt.
Sam piłkarz czuje, że jego czas w Premier League dobiegł końca i pragnie powrócić do gry w ojczyźnie. Arbeloa spędził w Liverpoolu dwa i pół sezonu (przeszedł do The Reds za 4 miliony euro) i pozostał mu już tylko rok kontraktu. Agent piłkarza, Manuel García Quilón, wypowiedział się wczoraj na łamach dziennika Sunday Mirror: "Álvaro pozostał rok kontraktu i Benítez wie, że najlepiej będzie, jeżeli pozwoli mu odejść. W życiu piłkarza jest wiele etapów, a Álvaro Árbeloa posiada umiejętności, by grać w każdej lidze".
Problem transferu stanowi suma, jaką żąda za prawego obrońcę Liverpool. Angielski klub pragnie otrzymać za reprezentanta Hiszpanii więcej niż 4 miliony euro (czyli tyle, za ile został zakupiony), podczas gdy Real Madryt oferuje tylko dwa miliony. Los Blancos muszą zatem podwyższyć swoją ofertę.
García Quilón: Najlepiej puścić Arbeloę
Agent Hiszpana o jego sytuacji klubowej
REKLAMA
Komentarze (32)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się