David Villa ma już dość tego, że od jakiegoś czasu jego nazwisko jest na ustach wszystkich. Dlatego hiszpański snajper zamierza teraz poczekać aż do zakończenia Pucharu Konfederacji, by jeszcze przed wyjazdem na wakacje przeprowadzić poważną rozmowę z prezesem Valencii, Manuelem Llorente. Przypadek el Guaje jest bardzo podobny do tego Xabiego Alonso, gdyż on też dopiero po zakończeniu turnieju zamierza wykonać ten pierwszy krok w kwestii transferu. Villa chce grać tylko w Realu Madryt i zakomunikował to już swojemu klubowi za pośrednictwem swego przedstawiciela, José Luisa Tamargo.
Wydaje się jednak, że nic to nie dało, dlatego zawodnik chce wziąć teraz sprawy w swoje ręce. W poprzednim roku David również był blisko Realu Madryt, dlatego nie chce, aby sytuacja znów się powtórzyła. Mając 27 lat, wie, że to idealny wręcz moment na transfer do Królewskich. Nadeszła jego chwila, chce grać wraz z Kaką oraz Cristiano Ronaldo i to wykorzystać. Hiszpan jest tym wszystkim rozczarowany, a dobre samopoczucie zapewniają mu jedynie bardzo dobre wyniki reprezentacji. Valencia bowiem nie chce podporządkować się jego woli.
Jak podaje Cadena Ser, Villa nie chce znów stracić szansy na przejście do Realu Madryt i nie uważa wcale, że jest to policzek w kierunku kibiców z Mestalla, którym przez te cztery lata dawał tak dużo radości. Dlatego Hiszpan planuje spotkać się z Llorente około 30 czerwca, aby zapytać go, dlaczego wycofał się z operacji, gdy transfer był już praktycznie zamknięty. Piłkarz będzie domagał się również wyjaśnień, jeśli chodzi o tę konferencję prasową, na której prezes Valencii zapewnił, że Villa jest nie na sprzedaż.
Kontrakt
Hiszpański snajper przekaże także działaczom swojego klubu, że jeśli nie sprzedadzą go do Realu Madryt, to nie przejdzie do żadnego innego klubu (Chelsea oferuje za niego 41 milionów euro) i pozostanie w Valencii, z którą to ma ważny kontrakt aż do 2014 roku (przedłużony rok temu, po tym jak również nie udał się transfer do Królewskich). Wczoraj rzecznik prasowy klubu z Walencji, Jordi Bruixola, znów zapewniał, że zawodnik jest nie na sprzedaż. "Przeżywa ciężkie chwile przez to, co się o nim mówi. Porozmawiamy z nim w odpowiednim czasie, aby zrozumiał, że projekt Valencii jest bardzo ważny i ambitny".
Villa naciska na Valencię
Hiszpan wciąż wierzy w transfer do Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (107)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się