Jak przyjmują, znaczy - będą zwalniać. Transfery Kaki i Cristiano Ronaldo (wciąż, o czym zapominany, niesfinalizowany, trwają negocjacje z agentem piłkarza) to była dla Florentino Pereza betka - przejęcie Brazylijczyka ułatwił finansowy kryzys calcio, a Portugalczyk wyrywał do Madrytu już rok temu. Poważne kłopoty mogą zacząć się dopiero wkrótce, gdy prezes Realu zabierze się do hucznie zapowiadanego - tam się ostatnio wszystko hucznie zapowiada - odchudzania kadry - pisze na blogu redaktor Rafał Stec.
Real Madryt zaczął już sprzedaż koszulek na następny sezon. Ronaldo i Kaki bez numerów. To pokazuje stan chaosu, w jakim znajduje się galaktyczny produkt Florentino Pereza. Transfery Kaki i Ronaldo, które przyspieszyły obroty sfer niebieskich, muszą się spłacać. Natychmiast. Tak postanowili szefowie Realu, którzy wypuszczają na rynek kolekcję strojów na sezon 2009-2010. Tylko trzy z nich mają numery - pisze redaktor Dariusz Wołowski.
Z kogo Real wyciśnie 100 milionów
Felietony redaktorów Rafała Steca i Dariusza Wołowskiego
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.