Menu
dziobo / RealMadryt.pl

Kamil Glik dla RealMadryt.pl: Mile wspominam Madryt

Były piłkarz Realu C w rozmowie z naszym redaktorem

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Środkowy obrońca Piasta Gliwice w poprzednim roku opuścił Real Madryt C na rzecz Piasta Gliwice, gdzie został jednym z objawień minionego sezonu polskiej ekstraklasy. W rozmowie z naszym redaktorem kapitan młodzieżowej reprezentacji Polski dzieli się swoimi refleksjami na temat swojej piłkarskiej kariery.

Niemal rok temu opuściłeś stolicę Hiszpanii, by przenieść się do gliwickiego Piasta. Jak z perspektywy tego czasu oceniasz ten transfer?
Jestem jak najbardziej zadowolony z obecnej sytuacji. Przede wszystkim dlatego, że utrzymaliśmy się z Piastem w ekstraklasie, co było dla nas celem numer jeden, a ja przyczyniłem się do tego sukcesu, będąc podstawowym obrońcą. Teraz to procentuje, bo zwiększyło się zainteresowanie moją osobą.

Czy oferty z możnych klubów ekstraklasy, o których słychać w mediach, są prawdziwe? Ktoś złożył ci konkretną propozycję?
Jeśli chodzi o Lecha Poznań, to propozycja jest bardzo konkretna. Z tego, co wiem, dwa dni temu została złożona oferta Piastowi Gliwice i wszystko jest w fazie negocjacji. Ciężko mi się jednak wypowiadać na ten temat, bo mam ważny kontrakt z gliwickim zespołem jeszcze przez trzy lata i to od kierownictwa tego klubu będzie zależało, czy wypełnię kontrakt.

Jeśli jednak miałbyś możliwość wyboru, na którą drużynę byś się zdecydował? Lech, Wisła czy Legia?
Nie nastawiam się na konkretnie któryś z klubów. Tutaj nie ma dla mnie różnicy, bo każdy z tych klubów jest w krajowej czołówce. Myślę, że kto będzie najbardziej konkretny, kto będzie najbardziej o mnie zabiegał, kto dogada się z władzami Piasta, ten mnie pozyska.

W przerwie zimowej mówiło się jeszcze o ofercie z niemieckiego Hamburgera SV.
Racja, było zapytanie z niemieckiego klubu, ale nie na takiej zasadzie, jak obecnie z poznańskiego Lecha. Jeśli jednak nawet taka propozycja by się pojawiła, to nie zgodziłbym się na transfer. Dopiero wróciłem do Polski i nie zamierzam ponownie wyjeżdżać za granicę. Co innego za rok czy dwa lata.

Gdyby jednak doszło do tego transferu, miałbyś możliwość pokazania się szefom Bayernu Monachium, który jest przecież twoim... ulubionym klubem!
(śmiech) Możliwe, że miałbym prostszą drogę do gry w Bayernie, co jest moim marzeniem, ale – tak jak mówiłem – póki co chcę zostać w kraju, pokazać się z jak najlepszej strony, a dopiero potem rozważać, co będzie dalej.

A możesz powiedzieć, komu kibicowałeś dwa lata temu podczas 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdy Real mierzył się z Bayernem? Jako zawodnik Realu C miałeś możliwość oglądania tego pojedynku z trybun Estadio Santiago Bernabéu.
Muszę przyznać, że Bayernowi, bo kibicuję im od dzieciństwa, zawsze trzymałem kciuki za ten klub. Choć nie powiem, że nie czułem się trochę dziwnie podczas tego dwumeczu.

Jakieś pozytywne wrażenia z pobytu w Madrycie zapewne jednak masz.
Jak najbardziej, bo przecież trenowałem w jednej z najlepszych szkółek piłkarskich na świecie. Będąc tam, mogłem na co dzień doskonalić technikę w dogodnych warunkach, miałem możliwość występów przez cały rok, byłem w rytmie meczowym, przez co na pewno stałem się lepszym piłkarzem. Dlatego nie traktuję spędzonego tam czasu w kategoriach porażki. Myślę, że doświadczenia z Hiszpanii zaprocentują podczas gry w Polsce, a ja w dalszym ciągu będę miał miłe wspomnienia z Madrytu.

Mógłbyś powiedzieć, co zaważyło na tym, że postanowiłeś przerwać tę sielankę i przenieść się do polskiej – bądź co bądź – ekstraklasy.
Rzeczywiście na początku trochę ciężko było mi się przestawić na tutejszy styl życia, ale dość szybko ponownie zaaklimatyzowałem się w Polsce. O powrocie zadecydował głównie aspekt czysto piłkarski, bo tutaj mam możliwość gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Marzą mi się występy w pierwszej reprezentacji Polski, a dobrą postawą w lidze mogę zwrócić na siebie uwagę sztabu szkoleniowego drużyny narodowej.

Podobnymi przesłankami kierują się inni piłkarze, którzy wyjechali za młodu podbijać piłkarską Europę, a teraz wracają do Polski?
Być może tak, chociaż ciężko jest mi się wypowiadać na temat sytuacji innych piłkarzy. Na pewno nie bez znaczenia jest fakt, że w ostatnich latach poziom polskiej ekstraklasy się podniósł, są coraz większe pieniądze, piękniejsze stadiony. W dodatku za trzy lata będziemy organizować mistrzostwa Europy, na których chyba każdy polski piłkarz chciałby zagrać, a najkrótszą do nich drogą jest dobra postawa w rodzimej lidze.

Twój przyjaciel z rodzinnego Jastrzębia-Zdroju, Szymon Matuszek chyba nie jest aż tak zadowolony z powrotu do Polski.
Rzeczywiście Szymek nie miał zbyt udanej rundy wiosennej w Jagiellonii. Z tego, co wiem, zostanie w Białymstoku, by walczyć o miejsce w pierwszym składzie.

Kończąc, chciałbym się dowiedzieć, co sądzisz o ruchach transferowych nowego prezesa Realu.
Wiadomo, że Real po nieudanym sezonie chce odzyskać swoją pozycję, przez co wydaje tak duże kwoty na transfery. Jestem zdania, że Pérez dopnie swego i w przyszłym sezonie Królewscy będą znowu wiele znaczyć w hiszpańskiej i europejskiej piłce.

Nie obawiasz się, że podkupi Ribéry’ego z twojego ulubionego Bayernu?
(śmiech) Jeszcze nie jest przesądzone, że Francuz trafi do Madrytu, ale mam nadzieję, że jednak nie dojdzie do porozumienia z Realem. Cristiano im wystarczy.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!