Ramón Calderón, były prezes Realu Madryt, jest bardzo zadowolony z zakontraktowania Cristiano Ronaldo przez klub, ponieważ transfer piłkarza na Santiago Bernabéu był zawsze jego celem. - Z obiektywnego punktu widzenia kwota, którą zapłacono, jest więcej niż bardzo wysoka, biorąc pod uwagę obecną sytuację ekonomiczną na świecie. Gdybym to ja był prezesem, to zapłacilibyśmy mniej pieniędzy. Wszystko zależy od sposobu, w jaki dokonuje się pewnych rzeczy - podkreślił Calderón w wywiadzie dla radia RAC1.
- Nie wiem czy kupowanie dwóch piłkarzy na takim poziomie jest przesadne. Dla wielu ludzi to wydaje się przesadą, jednak w futbolu potrzeba wyobraźni, aby kreować przychody, a ci piłkarze spłacają się na gruncie finansowym i na boisku.
Calderón przestrzegł przed ponownym powrotem do polityki galaktycznych. - Trzeba być ostrożnym. Gdy ja przychodziłem do klubu, to zastałem sytuację, w której porzucono to, co wiązało się ze sportem, a cały świat wiedział, że płacimy drogo. Na dodatek przez trzy lata nie zdobyliśmy żadnego tytułu.
W kwestii transferów Cristiano i Kaki, były sternik Królewskich podkreślił: - Obaj byli gotowi do transferu i zakontraktowałby ich zarówno pan Pérez, pan Calderón, jak i inny pan López.
Calderón: Gdybym ja był prezesem, zapłacilibyśmy mniej
Kilka słów komentarza od byłego sternika Królewskich
REKLAMA
Komentarze (220)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się