REKLAMA
REKLAMA

Nie więcej niż 20 milionów euro za Silvę

Valencia winduje cenę, Pérez czeka
REKLAMA
REKLAMA

Pomimo obecności we czwartek na Bernabéu reprezentantów Silvy, którzy podnieśli mały alarm w mediach odnośnie transferu piłkarza, w tej operze mydlanej nie zdarzyło się na razie nic więcej.

Po spotkaniu agentów z Pardezą, jednym z najbliższych współpracowników Florentino, wieczorem z funkcji prezesa Valencii zrezygnował Soriano. Jego odejście potwierdziło tylko niełatwą sytuację klubu, który, by się ratować, będzie musiał sprzedać swoje gwiazdy, a jedną z nich niewątpliwie jest Silva.

Prawdopodobnie dlatego, wiedząc, że przy każdych możliwych negocjacjach trzeba próbować wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy, Valencia zażądała za Silvę 33 milionów euro. Florentino słysząc o tej kwocie od swoich doradców nawet nie wziął jej na poważnie.

Na razie prezes Realu nie chce zbyt mocno angażować się w transfer piłkarza Valencii, ponieważ ma na głowie operacje związane z Ribérym i Cristiano, ale wydał swoim pracownikom jasny przekaz - nie płacimy więcej niż 20 milionów euro za Silvę.

Valdano i Pardeza doskonale wiedzą jak to wszystko rozegrać. Jeśli Valencia nie zmniejszy swoich oczekiwań, Real będzie przygotowany na użycie w tej transakcji jednego ze swoich piłkarzy. Oczywiście klub z Estadio Mestalla najbardziej zainteresowany jest Negredo, którego bardzo chce sprowadzić Emery, ale Real wycenia piłkarza na 15 do 20 milionów euro, co ułatwiłoby bardziej transfer Villi.

Z kolei Fernando Gómez Colomer, dyrektor sportowy Valencii, chciałby pozyskać Granero, ale piłkarz Getafe ma być kluczowym elementem w sprawie pozyskania Alonso. Real może Valencii zaoferować najwyżej Javiego Garcíę lub Parejo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (98)

REKLAMA