Gdy w Madrycie rozpoczynało się spotkanie w sprawie transferu Kaki, sam zainteresowany znajdował się na zgrupowaniu reprezentacji Brazylii w Teresópolis i wybiegał właśnie na murawę, by zacząć trening. O godzinie 16:35 czasu miejscowego (21:35 czasu polskiego) Kaká skierował się szatni, obok której czekali już na niego dziennikarze gazety Marca, którzy pogratulowali mu transferu do Realu Madryt. Brazylijczyk gratulacje przyjął, ale nie chciał niczego potwierdzać.
- Nie mogę na razie nic mówić. Dzisiaj nie... Dopóki nie będzie oficjalnego potwierdzenia, nic na ten temat nie powiem - przyznał Kaká. W podobnym tonie wypowiadał się także agent prasowy piłkarza, Diogo Kotscho, który jedynie w nieoficjalnych rozmowach gotowy był przyznać, że Real Madryt zawarł już pełne porozumienie na 65 milionów euro. "Dopóki nie będzie oficjalnego komunikatu, nie mogę nic mówić", uciął.
Fot: Kaká na wczorajszym treningu reprezentacji
Kaká: Nic nie mogę na razie mówić
Brazylijczyk nie zaprzecza
REKLAMA
Komentarze (65)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się