Jeszcze kilka tygodni temu opera mydlana z udziałem Cristiano Ronaldo wyglądała na zakończoną, kiedy Florentino Pérez, powiedział, iż unieważni wszelkie wcześniejsze porozumienia dotyczące zakontraktowania skrzydłowego, a zawodnik oświadczył, że chce pozostać na Old Trafford. Jednak ostatnie wydarzenia, których kulminacja nastąpiła podczas przegranego przez Manchester United finału Ligi Mistrzów, spowodowały, że Portugalczyk znowu chce grać na Santiago Bernabeu.
Guillem Balague, ekspert Sky Sports zajmujący się ligą hiszpańską, jest przekonany, że Ronaldo chce dołączyć do los Blancos, zwłaszcza, że na pomeczowej konferencji w Rzymie powiedział, iż nie jest pewny co do swoje przyszłości w Manchesterze.
”Nie wiem, czy widzieliście to w telewizji, ale na dwadzieścia minut przed końcem meczu Ferguson stracił panowanie nad sobą, kiedy Cristiano, stanąwszy naprzeciw Puyola i Xaviego, chciał dryblingiem na własną rękę rozstrzygnąć losy spotkania. Kiedy ten zobaczył rozwścieczonego trenera, zniknął. To zawodnik, który potrzebuje pozytywnych emocji, a to już drugi raz w ciągu ostatnich tygodni, kiedy w relacjach na linii Ronaldo-Ferguson nastąpił kryzys.”
"Ale kiedy powiedział, że nie wie, gdzie zagra w przyszłym sezonie, miał rację, gdyż nie wie, czy Florentino będzie próbował wyciągnąć go z Manchesteru. Są pilniejsze cele, na których realizacji od pierwszego dnia prezesury chce się skupić Pérez, więc samo pragnienie gry w Madrycie, w które nikt nie wątpi, może Portugalczykowi nie wystarczyć", napisał Balague.
"Konflikt między CR7 a Fergusonem jest bardzo podobny do sytuacji dawnych gwiazd, takich jak Jaap Stam, David Beckham czy Ruud van Nistelrooy, którzy również mieli spięcia z trenerem i w złej atmosferze zakończyli swój pobyt na Old Trafford."
Korespondent Sky Sports analizuje sytuację Cristiano
Guillem Balague wyczuwa konflikt między piłkarzem a Fergusonem
REKLAMA
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się