REKLAMA
REKLAMA

Guti kontratakuje

Drugi kapitan Realu Madryt odpowiada na ataki mediów
REKLAMA
REKLAMA

Guti wyjaśniał dzisiaj na antenie Radio Marca szczegóły ostatniego sporu z Juande Ramosem. Trener Realu Madryt nie powołał piłkarza na mecz z Mallorcą, ponieważ ten nie stawił się na sobotnim, przedmeczowym treningu, ze względu na komunię swojej córki.

- Jestem na ustach wszystkich mimo tego, że nie gram. Są pewni dziennikarze, których boli to, że uczestniczę w komunii mojej córki, być może dlatego, że nie mają dzieci albo nie mają serca, aby kochać inną osobę. Gdybyśmy grali o coś ważnego, a klub czegoś ode mnie potrzebował, to poczyniłbym konieczne starania, jednak ponad wszystko są dzieci.

- W poniedziałek rozmawiałem z trenerem, który dał mi pozwolenie na opuszczenie sobotniego treningu, ale zaoferowałem też grę w niedzielę. Jednak Juande powiedział mi, że jeśli miałby dostępnych piłkarzy, to nie będę powołany na Mallorcę. Zaskakuje mnie to, że powołanie otrzymuje gracz z Segunda, kiedy brakuje piłkarzy do uzupełnienia kadry.

- Komunia mojej córki rozpoczęła się o 11:00, a ja musiałem być na treningu o 10:00. W żadnym momencie nikt nie mówił, żebym trenował po południu. Jednak jeśli ktoś trenuje od poniedziałku do piątku, to sądzę, że jest przygotowany do gry w niedzielę. To nie jest brak szacunku, jeśli nie idziesz trenować, bo masz komunię swojej córki. Rozmawiałem z Raúlem, z Casillasem, z Míchelem i oni również nie rozumieją dlaczego nie zostałem powołany na mecz.

- Myślę, że Juande nie obchodził się ze mną dobrze. Wszyscy wiedzą, że nasze relacje nie były najbardziej właściwie. Mam nadzieję, że każdy z nas podąży swoją ścieżką. Jego deklaracje były pozbawione skrupułów i nie na miejscu. Drużyna przegrywa 1-3 i wygląda na to, że trzeba znaleźć innego winnego, poza boiskiem, a nie pośród tych, którzy grali. Wygląda na to, że Guti jest zawsze wszystkiemu winny.

- Mam ważne dwa lata kontraktu do 2011 roku. Chcę zakończyć sportową karierę w Realu Madryt, w elicie, jednak trzeba będzie to uzgodnić z nowym prezydentem. Jeśli nie zechce, bym został, to odejdę z podniesioną głową. Jednak nie zamierzam się zrzec żadnego euro przez te dwa lata, które mi zostały, ponieważ dałem z siebie wszystko dla Realu Madryt.

Na pytanie dziennikarzy Guti zwierzył się, że nie chciałby, aby to Carles Puyol uniósł jutro w górę Puchar Europy. - Nie będę nikogo oszukiwał. Nie chcę, aby wygrała Barcelona. Wszystko mi jedno kto strzeli dla Manchesteru, ale nie chcę, by wygrała Barça.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (120)

REKLAMA