Kwestia transferu Cristiano Ronaldo do Realu Madryt została przełożona do 27 maja, kiedy to Manchester United zmierzy się z FC Barcelona w finale Ligi Mistrzów. Wszyscy możliwi kandydaci na prezesa Królewskich, a zwłaszcza Florentino Pérez, zamierzają uszanować samego zawodnika, jak i jego klub, nie tworząc żadnych plotek i polemik przed tak ważnym spotkaniem. Sam Cristiano oraz jego agent, Jorge Mendes, zapoznali się już z podejściem Blancos i są im za to naprawdę wdzięczni. Mimo to, Portugalczyk nie zamierza wypowiadać się w sposób klarowny. "Nie wiem, co przyniesie przyszłość", powtarza Cris, co już męczy Sir Alexa Fergusona.
Cristiano chce, aby tym razem kilka dni po zakończeniu finału Ligi Mistrzów jego przyszłość jednoznacznie się wyjaśniła. Poinformował już o tym swojego agenta, wyjaśniając mu, że przed wylotem na wakacje chciałby wiedzieć, w którym klubie będzie grał w przyszłym sezonie. Portugalczyk jest świadomy tego, że pomimo zmiany prezesa, Real Madryt musi uszanować porozumienie, do jakiego doszły rok temu obie zainteresowane strony. Cristiano uważa, że jego etap w United dobiegł już końca, dlatego chciałby odejść, zdobywając Premier League oraz Ligę Mistrzów, pokonując przy tym w finale Barcelonę, która od przyszłego sezonu będzie jego odwiecznym rywalem na krajowym podwórku.
Sprawa Cristiano odłożona do finału Ligi Mistrzów
Królewscy chcą uszanować sytuację Manchesteru
REKLAMA
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się