Przewaga posiadania Zinedine'a Zidane'a w swoim sztabie wyborczym jest niekwestionowana. A jeśli do tego doda się jeszcze, że agentem Francuza jest ten sam człowiek, który reprezentuje genialnego piłkarza wymarzonego przez Florentino Péreza, tym lepiej. Tak jest w przypadku Francka Ribéry'ego, którego agentem jest Alain Migliaccio, człowiek, który z Pérezem negocjował transfer Zidane'a do Realu Madryt 9 lipca 2001 roku.
Zizou, który w przypadku zwycięstwa Florentino będzie odpowiedzialny za utrzymywanie dobrych stosunków międzynarodowych, jest przyjacielem Ribéry'ego i parę tygodni temu przekonał go do zaakceptowania oferty Królewskich. Migliacciemu i Bayernowi Monachium zajęło trochę czasu zawarcie porozumienie z Florentino, na mocy którego Franck Ribéry będzie piłkarzem Reaul Madryt do 2014 roku.
Oczekiwanie
Jedyną rzeczą, jaką poprosił Franck swojego agenta i Zidane'a jest odczekanie dwóch tygodni przed oficjalnym ogłoszeniem transferu, ponieważ Bayern Monachium wciąż walczy o zwycięstwo w Bundeslidze.
24 maja, po zakończeniu rozgrywek, piłkarz spokojnie usiądzie i dokończy negocjacje z bawarskim klubem, który nie sprzeda Francuza za mniej niż 50 milionów euro.
Karl-Heinz Rummenigge gra na zwłokę utrzymując, że klub stara się przedłużyć umowę z Franckiem. Uli Hoeneß, dyrektor sportowy drużyny, oświadczył natomiast: "Szukamy zastępstwa dla Ribéry'ego i bardzo podoba nam się Diego, Brazylijczyk z Werderu". Sam Ribéry wyraził się jasno: "W najbliższych tygodniach ogłoszę swoją przyszłość". Przyszłość, która może zmierzać w tylko jednym kierunku: Estadio Santiago Bernabéu.
Jest porozumienie Péreza z Ribérym?
Dziennik AS informuje
REKLAMA
Komentarze (69)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się