REKLAMA
REKLAMA

Manchester ma już zmienników dla Cristiano

Plotki łączące Portugalczyka z Realem Madryt nie milkną
REKLAMA
REKLAMA

Sir Alex Ferguson chciał ostatnio nieco uciec od wielu podchwytliwych pytań prasy i postanowił skupić się bardziej na ogólnych zaletach swojej całej drużyny zamiast wychwalać każdego zawodnika z osobna. Szkot zamierzał tym samym nie poruszać zbytnio tego nużącego tematu o Cristiano Ronaldo, podkreślając jednocześnie, że Manchester United nie zaszedłby tak daleko w Lidze Mistrzów bez Park Ji-Sunga, Wayne'a Rooneya, Rio Ferdinanda czy też Michaela Carricka. Ostatecznie jednak menedżer Czerwonych Diabłów musiał ulec: "Nie mogli sobie z nim poradzić. Cały środek pola harował w pocie czoła, ale to Cristiano jest rozwiązaniem na wszystkie problemy".

W meczu z Arsenalem portugalski crack znów wystąpił na pozycji najbardziej wysuniętego napastnika. Taką samą rolę pełnił w swoim zespole także w spotkaniu z FC Porto. Wtedy Cristiano uratował swoją drużynę i fantastycznym strzałem sprzed pola karnego zapewnił jej awans do półfinału. Życie jednak toczy się dalej i Manchester jest świadom tego, że przyszłość Portugalczyka w większej mierze zależy od decyzji nowego prezesa Realu Madryt niż od Fergusona. Dlatego Anglicy poczynili już pierwsze kroki, aby możliwą dziurę po odejściu swojego asa jak najszybciej załatać.

Oprócz pozyskania z Partizanu dwóch młodych gwiazdek Zorana Tošicia (21 lat) i Adema Ljajicia (17 lat), którzy mogą grać na prawym skrzydle, Manchester zamknął także transfer skrzydłowego Wigan, Antonio Valencii, który na Old Trafford ma przyjść za 25 milionów euro. Co więcej, angielski klub wyprzedził Barcelonę w walce o Francka Ribéry'ego, za którego zaoferował około 65 milionów euro. Wszystkie te ruchy są w Anglii interpretowane na tylko jeden sposób - w United rozpoczyna się era bez Cristiano Ronaldo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (60)

REKLAMA