Frustracja zapewne wylewa się jeszcze z wielu kibicowskich serc i jeszcze długo będzie się z nich sączyć żal i rozpacz po blamażu - bo takim mianem należy określać sobotnie Gran Derbi. Nawet osobom bezstronnym, niezaangażowanym w kibicowanie jednej bądź drugiej drużynie musiało być przykro oglądać miotającą się po własnej murawie drużynę Realu Madryt. Trzeba jednakże zaznaczyć, że zwykle przy każdej sytuacji z pozoru beznadziejnej i niewygodnej można wyciągnąć pozytywne wnioski. Jest to jedna z metod radzenia sobie z życiowymi porażkami, dość skuteczna. Spróbujmy przeanalizować sytuację po GD.
Przemyślenia po "klasyku"
Zapraszamy do zapoznania się z najnowszym felietonem.
REKLAMA
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się