REKLAMA
REKLAMA

De la Red: Najpierw rodzina, potem piłka

Wychowanek nie wróci do piłki, jeżeli będzie to dla niego zbyt niebezpieczne
REKLAMA
REKLAMA

Rubén de la Red wyznał w wywiadzie dla magazynu „Esquire”, że stawia swoje życie osobiste ponad piłką nożną i nie wróci do gry, jeżeli będzie to dla niego zbyt niebezpieczne.

Wychowanek Królewskich w zeszłym roku zasłabł w trakcie meczu i od tamtej pory przechodzi intensywną rehabilitację. Ma wrócić do gry na początku przyszłego sezonu, ale wszystko zależy od testów medycznych, które zostaną przeprowadzone latem.

Rubén de la Red wyznał jednak, że o ewentualnym powrocie zadecyduje rozum, a nie serce. – Żona i dziecko są ważniejsze niż piłka, nie podejmę żadnej decyzji, która zagrozi mojej przyszłości – oświadczył.

– W życiu musimy kierować się bardziej rozumem niż sercem. Teraz bardziej cenię takie wartości jak pokora, pomoc innym i człowieczeństwo… ponieważ nikt nie wie, co może wydarzyć się jutro – wyjaśnił piłkarz.

Kariera pomocnika Królewskich stoi pod wielkim znakiem zapytania, ale jak sam przyznał, po sześciu miesiącach niepewności widać światełko w tunelu. Zawodnik chwali klub za to, że robi wszystko, żeby mu pomóc kontynuować piłkarską karierę. – To jest najważniejszy klub na świecie i zrobił wszystko, żebym powrócił do zdrowia – powiedział.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (33)

REKLAMA