Trenerzy Realu Madryt zamarli dziś na chwilę w czasie porannej sesji treningowej. Występ Fabio Cannavaro w niedzielnym meczu stanął bowiem pod znakiem zapytania po tym, jak zderzył się z Roystonem Drenthe. Włoski stoper otrzymał silny cios w łydkę i przez kilka minut leżał na murawie. Szczęśliwie jednak szybko otrząsnął się i mógł kontynuować trening.
Na boiskach treningowych nie pojawili się Sneijder, Robben i Heizne, którzy pracowali w siłowni. Cierpiący na zerwania włókien mięśniowych Holendrzy na pewno nie zagrają w spotkaniu z Sevillą. Z kolei Argentyńczyk przechodzi ciężkie zapalenie błony maziowej w prawym kolenie, więc występ w najbliższym meczu jest bardzo wątpliwy. Huntelaar również trenował dzisiaj w odosobnieniu, i jak już informowaliśmy, może się okazać, że nie wystąpi w niedzielę.
Kontuzje znacznie osłabiły Real Madryt przed starciem z ekipą z Sewilli. Na lewej obronie, w miejsce Heinzego, wystąpi Miguel Torres, a Robbena na lewej flance zastąpi Marcelo. Juande Ramos nie będzie mógł skorzystać również z Portugalczyka Pepe, ukaranego w ostatnim spotkaniu czerwoną kartką. Na środku obrony zobaczymy więc Christopha Metzeldera.
Występ Cannavaro stał pod znakiem zapytania
Chwila grozy na treningu
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się