Dyrektor sportowy Independiente Fernando Gonzalez po przeszło dwugodzinnym spotkaniu z Jorge Valdano powiedział, że "w tej sytuacji nie ma rozwiązania" w sprawie Gabriela Milito.
Najbardziej pokrzywdzonym w całej sprawie wydaje się być sam piłkarz, który mimo wszystko podkreśla, że ma się dobrze.
- Wygląda na to, że powinniśmy wsiąść fakultety z medycyny w Hiszpanii - powiedział z ironią Argentyńczyk.
W spotkaniu uczestniczył także vice prezydent Independiente i menedżerowie piłkarza.
W tej sytuacji Milito wraca do Buenos Aires. Wszystko potwierdził także klub, tłumacząc decyzję problemami z kolanem piłkarza, co nie daje gwarancji na stabilność tego zawodnika.
- Po wykonaniu podstawowych, jak i dodtakowych, bardziej rygorystycznych badań sztab medyczny doszedł do wniosku, że nie można zagwarantować pełnej wartości piłkarza w kolejnych sezonach - brzmiało oficjalne oświadczenie klubu.
- Ku naszemu zasmuceniu z powodów sportowych , jak i ludzkich chcemy wyrazić żal z zainstaniałej sytuacji i życzymy piłkarzowi jak najlepiej - to zaś druga część tego oświadczenia.
(as.com & marca.com)
Nie będzie Milito w Realu
Dyrektor sportowy Independiente Fernando Gonzalez po przeszło dwugodzinnym spotkaniu z...
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.