W tym sezonie Raúl González Blanco zdobył już 20 bramek, w tym 14 w lidze. Niestety, ostatni raz do siatki rywala trafił 28 lutego podczas zwycięskiego spotkania z Espanyolem (0:2). Od 417 minut nie mógł cieszyć się z pokonania bramkarza rywala.
Jak pisze dziennik As, już 43 dni el Siete nie miał okazji do wzniesienia palca w górę i pocałowania pierścienia. Od czasu pokonania bramkarza Kameniego na Montjuïc, Raúl rozegrał cztery spotkania ligowe (Atlético, Athletic, Almería i Málaga) oraz rewanżowe spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów na Anfield Road z Liverpoolem. W żadnym z nich nie zdobył gola.
Przed tą strzelecką posuchą kapitan Los Blancos zanotował świetną serię. Zdobywał bramki w spotkaniach z Mallorką (11 stycznia), Deportivo (25 stycznia), Numancią (31 stycznia), Sportingiem (15 lutego), Betisem (21 lutego, dwie) oraz właśnie z Espanyolem (28 lutego).
Podobną złą passę Raúl zanotował jesienią ubiegłego roku.
Dziś szansa na przełamanie. Valladolid to zespół, któremu nasza "7" dwukrotnie wbijała hat-tricka (w 1999 i 2003 roku). Co więcej, dwa razy zdobywał także po dwie bramki (w 2001 i 2008 roku).
Przejściowa, strzelecka impotencja Raúla
Kapitan nie zdobył gola od 28 lutego
REKLAMA
Komentarze (66)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się