Menu
/ jerzydudek.eu

Prima aprilis Dudka

Polski bramkarz dementuje informację o zakończeniu kariery

Jerzy Dudek zdementował wczorajszą informację, jakoby miał pod koniec sezonu wrócić do Polski i zakończyć tam karierę w którymś z klubów Ekstraklasy bądź pożegnać się z futbolem już w Hiszpanii.

- Wczorajsza wiadomość była oczywiście żartem z okazji prima aprilis - pisze bramkarz Królewskich na swojej stronie internetowej. - W Hiszpanii ten dzień przypada dopiero 28 grudnia, więc może tutaj ktoś wziął tę informację na poważnie. Oczywiście zamierzam kontynuować przygodę z piłką, a do Polski wrócę – jak co roku, na wakacje.

Dudek nie omieszkał również skomentować najwyższego zwycięstwa reprezentacji Polski w historii. Biało-czerwoni rozgromili w Kielcach San Marino 10-0.

- Zdobycie trzech punktów w spotkaniu z San Marino wydawało się pewne, choć porażka w Belfaście wprowadziła wiele niepokoju. Z niecierpliwością czekaliśmy więc, jak zaprezentują się biało – czerwoni.

- Plan minimum został wykonany – wygraliśmy. Ale za to w jakim stylu! Rozmiary zwycięstwa przeszły chyba najśmielsze oczekiwania nawet najbardziej wybrednego kibica. A to daje duże nadzieję, że możemy jeszcze nawiązać walkę o upragniony awans.

- Bardzo dobry mecz naszej reprezentacji odbił się echem w całej Europie. Bo kto dzisiaj wygrywa 10:0, nawet z najsłabszym rywalem? W szatni Realu wszyscy byli bardzo zaskoczeni i dopytywali mnie, jak to się stało, jak to możliwe? To miłe.

- Odnieśliśmy ważną wygraną, która podniesie morale w drużynie i pozwoli uwierzyć kibicom, że jeszcze Polska nie zginęła – wbrew niektórym opiniom. Fani w Kielcach znów pokazali się z bardzo dobrej strony. I stanowili ważny czynnik w odniesieniu tego zwycięstwa.

- Wszystko jest nadal w rękach i nogach biało–czerwonych. Oby porażka w Belfaście była dobrą nauczką, i obyśmy wygrali następne mecze, co uszczęśliwiłoby zawodników, trenerów, kibiców, czy… Jana Tomaszewskiego. Chociaż wydaje się, że temu ostatniemu awans wcale nie dałby radości. Tak jak wszystko inne w życiu.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!