Napastnik Manchesteru City, Robinho, zasugerował w wywiadzie dla dziennika The Telegraph, iż może on stać się najlepszym piłkarzem na świecie ze względu na ilość minut spędzonych na boiskach Premier League, które ma zapewnione.
Brazylijczyk wyjawił, że, choć jest wdzięczny Realowi Madryt za podniesienie swojego statusu w świecie futbolu, to "ograniczona liczba występów w pierwszej drużynie Los Blancos utrudniała jego szanse na pozostanie najlepszym piłkarzem na świecie", czego Robinho bardzo pragnie.
"Dzięki grze w Realu Madryt zostałem zauważony, jestem wdzięczny, że mogłem tam zagrać. Ale wiedziałem też, że w tamtym składzie nie osiągnę mojego celu. Dlatego postanowiłem odejść."
"Miałem możliwości i umiejętności potrzebne do gry w pierwszym składzie, jednak nie zawsze w nim występowałem. Byłem tylko w kadrze i nic więcej. W Manchesterze City mogę grać co mecz, strzeliłem już jedenaście bramek, to drugi wynik w Premier League", zakończył Robinho.
Pomimo jedenastu trafień na koncie, Brazylijczyk nie ustrzegł się głosów krytyki w tym sezonie, szczególnie dotyczy ona jego występów w meczach wyjazdowych.
Robinho: Jestem wdzięczny Realowi Madryt
Brazylijczyk o przeszłości i przyszłości
REKLAMA
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się