W wywiadzie dla Don Balón Fabio Cannavaro wyjawia kilka ciekawych faktów dotyczących Realu Madryt i narodowej reprezentacji Włoch.
„Czuje się świetnie i rozgrywam teraz dobry sezon. Mam 35 lat, ale jestem tak gorliwy jak wtedy, kiedy byłem młody. Przepisem na wieczną młodość jest praca. Od zawsze lubiłem trenować i fakt, że jestem tak samo sprawny jak moi 23-letni koledzy, bardzo mnie motywuje.”
„Szczyt umiejętności osiągnąłem w momencie, kiedy dołączyłem do Realu Madryt. Każdego poranka budzę się z chęcią do treningów oraz z pragnieniem zdobywania nowych trofeów. Jestem usatysfakcjonowany przebiegiem całej mojej kariery, ponieważ miałem możliwość reprezentowania barw najlepszych klubów włoskich oraz najlepszego i najważniejszego klubu na świecie.”
„Mieliśmy dużego pecha, wpadając w losowaniu na Liverpool. Jest to mocny, dobry, sumienny i znakomicie zorganizowany zespół, lepiej wyszkolony techniczne od nas. Wygraliśmy dwa ostatnie tytuły Mistrzów Hiszpanii. Możemy z nimi konkurować, jednak angielskie zespoły, takie jak Liverpool, są ponad wszystkimi innymi w rozgrywkach Ligi Mistrzów.”
„Juande Ramos zaszczepia w nas między innymi spokój, konieczność ciężkiej pracy oraz wiele innych ważnych cech. Sergio, Pepe, Heinze i ja nie prezentujemy się źle. Kiedy obrońcy, pomocnicy i napastnicy robią to, czego się od nich wymaga, żaden zespół nie daje sobie rady. Lubię rozmawiać z każdym z obrońców, ale nie wiem, czy któryś się czegoś nauczył, czy nie. Mamy młodych zawodników ze świetlaną przyszłością, Pepego, Marcelo czy Sergio, który jest teraz bardziej rozluźniony niż wcześniej. Real Madryt ma w szeregach więcej niż jednego dobrego obrońcę.”
„Pragnę dołączyć do reprezentacji Włoch i rozegrać dobre zawody. Nie mogłem do nich dołączyć podczas ostatniego EURO ze względu na kontuzję, dlatego chcę jak najszybciej pozbyć się tego wspomnienia, grając podczas Mistrzostw Świata.”
Cannavaro: Chcę zdobywać więcej tytułów
Fragmenty wywiadu Fabia dla Don Balón
REKLAMA
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się