Wczorajszego wieczora Iker Casillas powrócił na boisko, gdzie rozpoczęła się jego prawdziwa kariera w Realu Madryt. Kibice na San Mamés są świadkami prawdziwej ewolucji Casillasa, gdyż zapewne zdecydowana ich większość pamięta młodego, zaledwie 17-letniego, Ikera debiutującego dziesięć lat temu między słupkami Los Blancos oraz Ikera z wczoraj - najlepszego bramkarza na świecie.
Urodzony w Móstoles bramkarz Realu Madryt uczcił powrót po dekadzie na San Mamés zwycięstwem swojej drużyny w stosunku 5:2. Dokładnie 12 września 1999 roku ówczesny trener Los Merengues, John Toshack, postawił na młodziutkiego Ikera, ponieważ kontuzji doznał podstawowy bramkarz Królewskich, Niemiec Bodo Illgner. Od tamtej pory, pomimo puszczenia w debiucie dwóch bramek (mecz z Athletikiem zakończył się remisem 2:2), Casillas wyraźnie dał się poznać jako bramkarz, w którym drzemią ogromny potencjał i wielkie umiejętności. Obecnie trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie reprezentacji Hiszpanii i Realu Madryt bez Ikera Casillasa. Wystarczy napomnieć, że zarówno w La Selección jak i na Santiago Bernabéu Iker pełni bardzo ważną rolę kapitana drużyny.
Minęło dziesięć lat od wejścia Ikera Casillasa w dorosły futbol, a bramkarz Królewskich osiągnął już niemal wszystko. 1 Mistrzostwo Europy, 4 triumfy w lidze hiszpańskiej, 3 Superpuchary Hiszpanii, 2 zwycięstwa w Lidze Mistrzów oraz po jednym Superpucharze Europy i Pucharze Interkontynentalnym, a to wszystko w wieku 27 lat. W tym sezonie Iker walczy o kolejne Mistrzostwo Hiszpanii, a pierwszym krokiem ku jego zdobyciu było pokonanie Basków na La Catedral.
Pamiętne San Mamés
Iker Casillas zadebiutował na baskijskim stadionie w wieku 17 lat
REKLAMA
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się