REKLAMA
REKLAMA

Caparrós: Sędziowanie nie było normalne

Trener gospodarzy po meczu z Realem Madryt
REKLAMA
REKLAMA

Trener Athleticu Bilbao, Joaquín Caparrós, nie krył po wczorajszej porażce z Realem Madryt swojego niezadowolenia postawą arbitra Muńiza Fernándeza, wyznając, że jego decyzje "zdenerwowały wszystkich. Zarówno naszych kibiców, jak i moich podopiecznych na ławce rezerwowych. To najlepszy dowód na to, że sędziowanie w tym meczu nie było normalne. Nie chcę się jednak mieszać w ocenianie pracy konkretnego arbitra. Przegraliśmy i tyle". Jednak wbrew tym zapewnieniom, trener baskijskiego zespołu jeszcze raz poruszył kwestię wczorajszego sędziowania.

- To zamieszanie z arbitrami cały czas się powtarza. Zgadzam się z tym, że w pierwszym meczu na Bernabéu sędzia nie odgwizdał nam rzutu karnego po faulu na Llorente. Oglądam wszystkie mecze, tak samo jak wy, i przyznaję, że nie ma sędziowania, które podobałoby się wszystkim. Zdarza się. Dla mnie dużo poprawniejsze jest sędziowanie europejskie, a nie hiszpańskie - dodał Caparrós.

- Od samego początku drugiej połowy zaczęliśmy naciskać rywala. Wydaje mi się, że tak rozpędzoną drużynę da się zatrzymać tylko z pomocą arbitra. Trzecia bramka nas zabiła. Sneijder popisał się wspaniałym podaniem i nie pozostało nam nic więcej. Gratuluję jednak swoim zawodnikom oraz dziękuję zgromadzonym kibicom. Dziś mogliśmy zostać z pięcioma zawodnikami na murawie. Musimy się poprawić i zdobywać punkty, aby się utrzymać - zakończył trener.

Ostatnie aktualności

Skrót meczu!

Pobierz skrót spotkania z Athletikiem

36
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (38)

REKLAMA