Wiele środowisk wewnątrz madridismo oczekuje zmiany sportowej filozofii Realu Madryt, jaka była wyznawana w ostatnich latach. Kibice domagają się totalnej katharsis i głębokich zmian, które dotyczyłyby klubowej młodzieżówki. Canterze powinno się poświęcić zdecydowanie więcej uwagi.
Obecnie podopieczni Julena Lopeteguiego walczą o miejsce w fazie play-off, które pozwoliłoby marzyć o awansie do Segunda División. Drużyna składa się z wielorasowej bazy, uzupełnionej nowymi twarzami, które odzwierciedlają międzynarodowy charakter klubu.
Madrycka cantera uznawana jest za jedną z najlepszych w Hiszpanii. Wyprodukowała wielu zawodników, którzy teraz występują w podstawowych jedenastkach pierwszoligowych drużyn. W ostatnich latach zwrócono szczególną uwagę na poszukiwanie talentów na całym globie. Z tego powodu młodzieżówkę zasiliło wielu obcokrajowców: m.in. Opare, Schorch, Kabamba, Gary, Villafańe czy też ofensywna perła z Węgier - Szalai.
Trwający sezon nie był wyjątkiem i w stolicy Hiszpanii wylądowało trzech kolejnych cudzoziemców. Chodzi tu o Paragwajczyka Acuńę, Brazylijczyka Alípio oraz Ekwadorczyka Montero, pozyskanego w zeszłym tygodniu. I prawdopodobnie nie będą to ostatnie nabytki.
Czy po nadchodzących wyborach prezydenckich w młodzieżówce nastąpi rewolucja? Wielu domaga się hispanizacji drużyny i stawiania na wychowanków urodzonych w kraju. Czy da się pogodzić sprowadzanie cracków z rozwojem cantery?
Młodzieżówka internacjonalna
Do Castilli dołącza coraz więcej obcokrajowców
REKLAMA
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się