- Teraźniejszość obciążona jest przeszłością i brzemienna w przyszłość - powiedział niegdyś znany niemiecki myśliciel, Gottfried Wilhelm Leibniz. Miał rację, o czym może przekonać się piłkarz Realu Madryt, José María Gutiérrez Hernández, którego barceloński epizod opisuje dziś dziennik Mundo Deportivo.
Guti od zawsze utożsamiany był z Realem Madryt i królewską bielą, lecz jak pokazują wydarzenia sprzed lat, bordo i granat Dumy Katalonii wcale mu nie przeszkadzały. W młodości, uczęszczając już do akademii piłkarskiej w Madrycie, obecny kapitan Los Blancos wziął udział w futsalowym turnieju, reprezentując drużynę Peńa Barcelonista de Torrejón de Ardoz, czyli reprezentację klubu kibica Blaugrany z jego rodzinnego miasta.
Zdaniem dziennikarzy katalońskiego dziennika, to wydarzenie wskazuje na to, że w tamtym okresie swojego życia, Guti przedkładał Barcelonę nad Real Madryt. Poświadczać to może również fakt, iż ojciec Joségo był zdeklarowanym culé (określenie kibica Barcelony - dop. red.) do czasu, gdy jego syn zaczął grać w Realu Madryt.
Co więcej, Gutiemu od zawsze towarzyszy numer 14, czyli numer w którym występował Johan Cruyff, legenda barcelonismo.
W 2006 roku, drugi kapitan Realu Madryt, udzielił wywiadu Marce, w którym przyznał, iż "bardzo się zawiódł", gdy Barcelona triumfowała w Lidze Mistrzów, co pokazuje, jak bezkompromisowym jest madridistą. Można więc ten epizod z przeszłości uznać jako wyraz młodzieńczego buntu. :)
Bordowo-granatowy epizod z życia Gutiego
Mundo Deportivo ujawnia "błąd młodości" kapitana Królewskich
REKLAMA
Komentarze (78)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się